Szukaj

Sławomir Nitras pogrążył własną partię podczas audycji u Wielowieyskiej. „Jeśli polską rzeczywistość mają kształtować ludzie na takim poziomie…” [wideo]

02-03-2018 15:42
Sławomir Nitras Fot. BAT / Twitter / screen Twitter
Podziel się

Sławomir Nitras był gościem Dominiki Wielowieyskiej w radiu TOK FM. Polityk Platformy Obywatelskiej w wielu nieprzychylnych słowach wypowiedział się o kolegach ze swojej partii. Niektóre zdania mogą wręcz zniechęcać do głosowania na to ugrupowanie.

W pewnym momencie audycji rozmowa zeszła na wybory samorządowe oraz zarzuty, które są stawiane Rafałowi Trzaskowskiemu. Dokładniej chodziło o rzekome branie narkotyków, romans ze stażystką oraz działanie w Parlamencie Europejskim na korzyść firmy swojego kolegi przez kandydata na prezydenta Warszawy. Autorem tych rewelacji jest Michał Dzięba, były członek gabinetu ministerstwa skarbu.

Nitras uważał jednak, że zarzuty polityka są kuriozalne, dlatego w audycji bronił Trzaskowskiego mówiąc:

Koniecznie przeczytaj: „Zażywałem narkotyki z Trzaskowskim”. Michał Dzięba podtrzymuje swoje zarzuty wobec polityka Platformy Obywatelskiej [wideo]

Czytaj też: Gowin narzeka, że nie starczało mu do pierwszego. Tymczasem Nitras opowiada o... „biedzie” Donalda Tuska. „Brał 11 tys. złotych i zaciskał zęby"

Jeśli polską rzeczywistość mają kształtować ludzie na takim poziomie jak pan Dzięba...

– zaczął polityk PO.

Tam jest zarzut o przyjęcie pieniędzy, ja pomijam wszystkie inne zarzuty

– szybko wtrąciła Wielowieyska.

Pytanie, kto ten zarzut stawia. Pani Pawłowicz codziennie stawia jakieś zarzuty

– odpowiedział Nitras.

Dzięba to jest osoba, która współpracowała z Trzaskowskim

– nie dawała za wygraną dziennikarka.

To jest absolutnie nieprawda

– bronił się członek PO.

No znają się…

podtrzymywała Wielowieyska.

Nie, nie. To są dwie różne rzeczy

– twierdził dalej polityk.

To jest człowiek, który należał i jest związany z PO

– odparła dziennikarka.

Jest różnica między związaniem z Platformą a współpracą z Trzaskowskim. Trzaskowski nie był współpracownikiem Dzięby, ani Dzięba nie był współpracownikiem Trzaskowskiego

– trwał przy swoim Nitras.

Kiedy Trzaskowski był merytorycznym doradcą w PE, Dzięba był polityczną „wrzutką”. Jest człowiekiem niegodnym zaufania i to udowodnił podczas pracy w ministerstwie skarbu państwa. Ja i inni posłowie PO mieli zarzuty wobec jego arogancji, buty, braku elementarnej pokory. On na przykład zrobił ze swojego kolegi prezesa gazoportu w Świnoujściu, który nie miał absolutnie żadnych kompetencji. On teraz jest w trudnej sytuacji i próbuje opluć Trzaskowskiego

– powiedział polityk PO.

Wielowieyska zwróciła Nitrasowi uwagę na to, że stawia swoją partię w bardzo niekorzystnym świetle, skoro promowała takie osoby i dała im władzę.

Nie mam z tym najmniejszego problemu

odparł polityk.

Warto przeczytać: Rafał Trzaskowski spotkał się z „ofiarą polskich rasistów”. Coś jednak poszło nie tak… Warszawska biblioteka odpowiedziała na oskarżenia [foto]

Podziel się