Szukaj

Dramatyczne nagranie. Niemowlę połknęło agrafkę. Policja eskortowała rodzinę do szpitala [wideo]

07-10-2018 13:30
Eskorta policji Fot. OSTROW24.tv / Facebook
Podziel się

W piątek 28 września na SOR w Krotoszynie trafił 6-miesięczny Kuba, który połknął agrafkę. Lekarze skierowali rodziców chłopca do oddalonego o około 40 minut drogi szpitala w Ostrowie Wielkopolskim. Na szczęście rodzinie postanowili pomóc policjanci.

Podczas jazdy chłopiec zaczął się krztusić, miał problemy z oddychaniem. Liczyła się każda minuta. Rodzice widząc policyjny patrol, zatrzymali się i poprosili o pomoc.

Funkcjonariusze nie wahali się ani chwili i podjęli decyzję o eskorcie samochodu. Dzięki ich pomocy udało się dotrzeć w kilkanaście minut do oddalonego o 30 km szpitala w Ostrowie Wielkopolskim.

Matka trzymała na rękach małe, płaczące dziecko. Chcieli pilnie udać się do szpitala. Policjanci natychmiast wsiedli do radiowozu i asystowali małżeństwu, żeby jak najszybciej dotarło na miejsce

Koniecznie przeczytaj: Zboczeniec grasuje przy cmentarzu w Gorzowie Wielkopolskim. Obnażał się przed kobietami. Trwa akcja policji

Czytaj też: Policja z Yorkshire zaprezentowała mundury dla muzułmanek. „Mam nadzieję, że to zachęci je do służby w policji” [foto]

- opisuje Piotr Szczepaniak z policji w Krotoszynie w rozmowie z TVN24.

Na granicy powiatów krotoszyńskiego i ostrowskiego pilotowanie samochodu przejęli policjanci z Ostrowa Wielkopolskiego.

Poniżej nagranie z przejazdu. Policjanci włączyli sygnały dźwiękowe i świetlne. Wideorejestrator zamieszczony w samochodzie rodziców dziecka nagrał ekstremalną jazdę na zakorkowanych ulicach miasta.

Do dojechaniu do szpitala w Ostrowie Wielkopolskim lekarz dyżurujący na SOR w stwierdził, że agrafka utknęła w okolicy tchawicy. Zdjęcie z rentgena pokazało, że była otwarta.

Niemowlę przetransportowano specjalistycznych transportem medycznym do kliniki we Wrocławiu i dopiero tam wykonano operację chirurgicznego usunięcia przedmiotu.

Warto przeczytać: „Sympatyków PiS nie obsługuję”. Kontrowersyjna akcja sprzedawcy z Żabki spotkała się z reakcją firmy [foto]

Podziel się