Szukaj

Nie żyje mężczyzna, który podpalił się w Warszawie. Niemal od razu pojawiły się pierwsze polityczne komentarze…

29-10-2017 22:51
Świeczka
Podziel się

Zmarł Piotr S., który popalił się przed Pałacem Kultury i Nauki w Warszawie. Lekarzom nie udało się uratować mężczyzny, który przebywał 10 dni w szpitalu. Po śmierci 54-latka niemal natychmiast pojawiły się pierwsze polityczne komentarze.

19 października 54-letni mężczyzna oblał się nieustaloną substancją i podpalił na pl. Defilad przed Pałacem Kultury i Nauki. Piotr S. nieprzytomny i w bardzo ciężkim stanie został przewieziony do szpitala. Według nieoficjalnych doniesień, mężczyzna miał poparzone 60 proc. powierzchni ciała.

Niestety, mimo starań lekarzy nie udało się go uratować. Piotr S. zmarł po 10 dniach pobytu w szpitalu. O jego śmierci powiadomiła redakcja Oko.press, powołując się na rodzinę zmarłego.

Koniecznie przeczytaj: Mężczyzna podpalił się przed Sądem Rejonowym w Rzeszowie. Jest w stanie krytycznym

Czytaj też: Bulwersujące słowa Hartmana o mężczyźnie, który podpalił się w Warszawie. Wywołały oburzenie wszystkich

Mężczyzna przed podpaleniem się zostawił list, w którym skrytykował obecną władzę. „PiS ma moją krew na swoich rękach” - napisał w nim 54-latek.

Ledwo media obiegła wiadomość o śmierci Piotra S., a niemal natychmiast pojawiły się pierwsze polityczne komentarze i aluzje zarówno polityków opozycji, jak i przedstawicieli mediów. Poniżej niektóre z nich.

Warto przeczytać: Skandaliczne i bluźniercze słowa Mazguły. „Śmierć Jezusa groteskowa i wymuszona w obliczu… [FOTO]

Podziel się