Szukaj

Szwecja nie daje za wygraną. Skandaliczna decyzja ws. Denisa Lisova, który uciekł z córkami do Polski

13-04-2019 20:18
Denis Lisov i córki Fot. Jerzy Kwaśniewski / Twitter / Twitter
Podziel się

Denis Lisov wywiózł ze Szwecji swoje córki, ponieważ oddano je do muzułmańskiej rodziny zastępczej. Rosjanin uzyskał pomoc w Polsce. Teraz szwedzki sąd chce aresztowania mężczyzny.

Córki Lisova zostały zabrane ojcu i oddane do muzułmańskiej rodziny zastępczej wyrokiem szwedzkiego sądu w 2017 r. Tamtejszy wymiar sprawiedliwości uznał, że skoro matka dziewczynek cierpi na chorobę psychiczną „lub ją symuluje”, to pracujący w innej miejscowości ojciec nie jest w stanie się nimi sam zająć.

Dziewczynki zabrano siłą pod nieobecność Lisova do miejscowości oddalonej o 300 km. Trafiły do libańskiej rodziny imigrantów, mimo iż są chrześcijankami. 12-letnia Sofia, 6-letnia Serafina i 4-letnią Alisa miałby ogromne problemy z zaadaptowaniem się w odmiennej kulturowo rodzinie, a ojciec mógł je widywać tylko przez 6 godzin w tygodniu.

Koniecznie przeczytaj: Wydano Europejski Nakaz Aresztowania wobec Stefana Michnika. Jest podejrzany o 30 zbrodni komunistycznych

Czytaj też: „Obywatel Szwecji” zatrzymany przez policję w Gdańsku. Wydano za nim europejski nakaz aresztowania

Mężczyzna w końcu zdecydował się uciec ze Szwecji z córkami. Został zatrzymany na lotnisku w Warszawie, bo dziewczynki zostały oznaczone przez szwedzkie służby jako osoby zaginione.

Na szczęście polski sąd zdecydował się nie odsyłać dziewczynek do Szwecji. Rodzina mogła zostać w Polsce. Została także wszczęta procedura udzielania azylu Rosjaninowi i jego córkom.

Więcej pisaliśmy o sprawie tutaj: Szwedzkie służby odebrały mu córki i oddały muzułmanom. Rodzina znalazła schronienie w Polsce

Już w pierwszych dniach od przyjazdu rosyjskiej rodziny do Polski strona szwedzka robiła wszystko, aby z powrotem oddać dziewczynki do muzułmańskiej rodziny zastępczej.

Do Polski przyjechali przedstawiciele szwedzkich służb socjalnych oraz arabska rodzina zastępcza.

Teraz szwedzki sąd rejonowy w Oerebro wydał nakaz aresztowania Rosjanina. W dokumencie uzasadniano, że Lisov wywiózł córki bez zgody odpowiednich organów administracyjnych. Dodawano, że zatrzymanie mężczyzny jest konieczne, „gdyż istnieje ryzyko, że będzie on unikać wymiaru sprawiedliwości, utrudniać postępowanie oraz zacierać dowody lub w inny sposób komplikować dochodzenie”.

Sprawę skomentował mecenas Bartosz Lewandowski z Ordo Iuris, który jest jednym z reprezentantów rosyjskiej rodziny.

Adwokat podkreślił, że decyzja o tymczasowym aresztowaniu Lisova przez szwedzki sąd stanowi rażące naruszenie prawa międzynarodowego. Dodał, że analizowana jest treść pisma i kolejnym ruchem strony szwedzkim może być wydanie Europejskiego Nakazu Aresztowania.

Obrona Denisa i jego córek w Polsce będzie walką o autonomie całej rodziny. I elementarne zasady przyzwoitości

- podkreślił Lewandowski.

Warto przeczytać: Europejski nakaz aresztowania to pomysł… Donalda Tuska?!

Podziel się