Szukaj

Niewiarygodne. Nowelizacja ustawy o IPN nie podoba się mieszkającym w Polsce… Niemcom. „Były obozy zakładane i prowadzone przez polską administrację”

07-02-2018 11:48
Bernard Gaida Fot. Radio Opole / YouTube / screen YouTube
Podziel się

W wtorek prezydent Andrzej Duda, w swoim specjalnym oświadczeniu, poinformował opinię publiczną o podpisaniu ustawy o IPN. Jak można było się spodziewać, jego decyzja nie spodobała się „zagranicy”. Swoje głosy rozczarowania i sprzeciwu wyrazili już sekretarz stanu USA, ukraińscy parlamentarzyści, izraelscy politycy, a także przewodniczący Mniejszości Niemieckiej Bernard Gaida, który wystosował list do głowy naszego państwa w tej sprawie.

W opublikowanym na stronie Związku Niemieckich Stowarzyszeń Społeczno-Kulturalnych w Polsce liście do prezydenta Bernard Gaida przyznał, że w pełni zgadza się z  niemieckim ministrem spraw zagranicznych Sigmarem Gabrielem, który niedawno oświadczył, że nie ma żadnej wątpliwości, co do tego, że to Niemcy odpowiadają za Holokaust. Jednak zdaniem autora listu, nowelizacja ustawy o IPN nie jest dobra, ponieważ zapisy artykułu 55 noweli rozszerzają zakres jej działania poza przypisywanie Narodowi Polskiemu lub Państwu Polskiemu zbrodni popełnionych przez III Rzeszę.

Koniecznie przeczytaj: Czołowy ekspert TVP w ogniu krytyki. Roman Mańka stwierdził, że prezydent Andrzej Duda powinien zawetować ustawę o IPN

Czytaj też: Histeria na Ukrainie po podpisaniu nowelizacji ustawy o IPN: „W tej sytuacji nie wykluczamy roszczeń terytorialnych Polski względem Ukrainy”

Bernard Gaida przypomniał również o tym, że po II wojnie światowej w Polsce z inicjatywy Związku Sowieckiego zakładano obozy, w których więźniami byli niemieccy obywatele, których zaś pilnowali sowieccy „oswobodziciele". Dlatego też podpisana nowelizacja ustawy o IPN, może znacznie proces odkrywania prawdy o tych powojennych systemoych zbrodniach:

Przedstawiciele Mniejszości Niemieckiej od wielu lat starają się odkrywać i upamiętniać tragiczny los cywilnej ludności niemieckiej (chociaż nie tylko), która była osadzona w całym systemie powojennych tzw. obozów pracy. Obok obozów NKWD były obozy zakładane i prowadzone przez administrację polską. W kilkuset obozach, o których pamięć w większości została zatarta, tysiące ludzi, w ogromnej części kobiety i dzieci, często w nieludzkich warunkach przebywały miesiące i lata. Tysiące osadzonych bez wyroków i stwierdzenia winy nie przeżyło tej gehenny padając ofiarą tortur, chorób i niedożywienia. Nieliczne z nich, głównie na Śląsku, stały się przedmiotem badań (także IPN) oraz upamiętnień.(...) Zagrożenie penalizacją zajmowania się w działaniach publicznych, medialnych i innych tymi zbrodniami nie jest w interesie dobrze pojętego dobra publicznego, które powinno po tragicznej przeszłości być zwolennikiem pojednania opartego na pełnej prawdzie.

To kojejny już kolejny i stanowczy głos sprzeciwu wobec przyjętej nowelizacji ustawy o IPN. Wcześniej stanowczo skrytykowały ją władze Izraela, Ukrainy oraz Stanów Zjednoczonych, które zgodnie twierdziły, że uchwalone przepisy prawne ograniczają wolność wypowiedzi, co będzie prowadziło do fałszowania historii. W związku z tymi krytycznymi głosami płynącymi z zagranicy głos zabrał szef gabienetu prezydenta Krzysztof Szczerski, który zapewnił o podjęciu ofensywy dyplomatycznej służącej wyjaśnieniu istoty nowelizacji ustawy o IPN.   

Warto przeczytać: Prezydent Ukrainy ostro krytykuje nowelizację ustawy o IPN. Tymczasem we Lwowie zezwolono na wieszanie... banderowskich flag [FOTO]

Podziel się