Szukaj

To jej zeznania pogrążyły Tomasza Komendę – Matka niesłusznie skazanego mężczyzny zdradziła, kto miał motyw i chciał się zemścić na jej synu

03-04-2018 20:03
Tomasz Komenda Fot. Misha von Jadczak / Twitter / screen Twitter
Podziel się

O sprawie Tomasza Komendy od miesiąca mówi cała Polska. Prawdopodobnie mężczyzna został niesłusznie skazany i bezpodstawnie spędził 18 lat swojego życia w więzieniu. Z biegiem czasu wiemy o sprawie coraz więcej.

Matka Tomasza Komendy, Teresa Klemańska, podczas rozmowy z „Gazetą Wyborczą” zdradziła, kto najbardziej przyczynił się do skazania jej syna. Mężczyzna spędził 18 lat więzienia z powodu postawionych mu zarzutów – zgwałcenia oraz zabójstwa 15-letniej Małgosi z Miłoszyc.

Matka skazanego zdradziła, że jej syna podczas rozmowy z policją mocno oczerniła sąsiadka. To ona przekonała funkcjonariuszy, że zna bardzo dobrze Komendę, choć tak naprawdę znali się wyłącznie z widzenia. Kobieta m.in. opowiadała policji o rzekomej dziewczynie Tomasza, która miała wyglądać jak zamordowana nastolatka. Chodzi o Dorotę P., kobietę, która miała konflikt z matką skazanego.

Koniecznie przeczytaj: Tomasz Komenda został przesłuchany przez prokuraturę w obecności psychologa. Wcześniej zeznania złożyła jego rodzina

Czytaj też: Niesłusznie skazany na więzienie Tomasz Komenda po 18 latach wyszedł na wolność. Łzy wzruszenia i dramatyczne słowa: „Myślałem, że mnie tam zabiją” [foto+wideo]

Poznałam ją przez mamę, która była jej sąsiadką. Gotowała jej, bo Doroty nigdy nie było w domu. Gdy Dorota urodziła syna Krystiana, zapytała, czy się nim zaopiekuję

– opowiadała matka Komendy.

Gdy Klemańska zgodziła się opiekować synem Doroty P., zaczęły się problemy. Jak zdradziła matka Komendy, bycie nianią zajmowało dużo czasu:

Nieraz wieczorami już jej szukaliśmy, żeby oddać chłopca. Kiedyś przyszłam do niej do pracy, gdy zachorował, ale powiedziała, że nie umiera, więc żebym jej nie zawracała głowy

– relacjonowała Klemańska.

Gdy matka Komendy zrezygnowała z opieki, Dorota P. miała wpaść w szał:

Bardzo się wtedy pokłóciliśmy, bo ona w ogóle nie chciała się opiekować synem, przeszkadzał jej w pracy. Powiedziała mi wtedy, że jeszcze ją popamiętam. Odgrażała się, że będę przez nią płakała. No i płakałam przez 18 lat

– wyznała Klemańska.

Aktualnie policja oraz prokuratura poszukuje Doroty P. Według „Gazety Wyborczej” 18 lat temu nikt nie zweryfikował zeznań kobiety. Uznano, że mówi prawdę, co miało bezpośredni wpływ na skazanie Tomasza Komendy.

Warto przeczytać: Tomasz Komenda w czasie odsiadki został skazany za drugi gwałt, choć wszystkie dowody świadczyły o jego niewinności. Nawet ofiara go broniła

Podziel się