Szukaj

„Piotrze, chcą mnie zabić”. Bliski współpracownik ujawnia słowa, które polityk wypowiedział na dzień przed śmiercią [WIDEO]

17-09-2017 20:35
Andrzej Lepper Fot. Ryszard Hołubowicz / wikimedia / CC BY-SA 3.0
Podziel się

Sprawa Andrzeja Leppera ponownie powraca. Tym razem głos zabrał jego przyjaciel i bliski współpracownik Piotr Tymochowicz, który powiedział, dlaczego nie ma wątpliwości, że polityk został zamordowany.

Od zagadkowej śmierci lidera Samoobrony minęło już ponad 6 lat. Oficjalna wersja o samobójstwie mało już kogo przekonuje. Piotr Tymochowicz, doradca medialny i specjalista ds. PR, który nie tylko współpracował zawodowo z Andrzejem Lepperem, ale także przyjaźnił się z nim, nie ma wątpliwości, że zlecono zabójstwo polityka.

Tymochowicz podkreśla, że Lepper jako człowiek głęboko wierzący nigdy nie targnąłby się na swoje życie. Do tego słowa, które usłyszał od niego na dzień przed jego śmiercią utwierdzają go w przekonaniu, że to było morderstwo.

Koniecznie przeczytaj: Piotr Najsztub przejechał… staruszkę na pasach. Internauci przypomnieli mu niedawny komentarz „drogowy” [FOTO]

Czytaj też: Andrzej Duda w szatni polskiej reprezentacji. Furorę zrobiły muzyka w tle i żart Sławomira Peszko [WIDEO]

To nie jest kwestia wiary, ani przeczucia. Ja wiem, że Andrzej Lepper nie popełnił samobójstwa. On został zamordowany. Oczywiście nie znam personaliów, nie wiem przez kogo – mówił Tymochowicz.

Zacytuję jedno zdanie, które daje mi tą pewność. Powiedział mi w czwartek, w piątek już nie żył, „Piotrze, chcą mnie zabić”. No to jeśli usłyszałem takie zdanie, a następnego dnia on nie żyje, to co mogę o tym myśleć? – dodał.

Tymochowicz przyznał też, że wcześniej bał się nawet mówić o sprawie. Teraz czuje się pewniej, ponieważ sam jest za granicą, a jego najbliższa rodzina mieszka w USA.

Polityka to jest bardzo niebezpieczna gra – podkreślił.

Ujawnił też, że na dzień przed śmiercią Andrzej Lepper powiedział, że chce mu przekazać coś do przechowania.

Mieliśmy się spotkać w sobotę. W czwartek powiedział mi, że będzie mnie prosił o przechowanie czegoś. W piątek już nie żył – zdradził.

Dodajmy, że Sławomir Izdebski, polityk Samoobrony, który także nie wierzy w samobójstwo Leppera, twierdzi, że jego były szef posiadał dokumenty, które mogły skompromitować najważniejszych polityków poprzedniego rządu PO-PSL.

Andrzej Lepper miał wiele informacji, które wstrząsnęłyby wymiarem sprawiedliwości, miał ujawnić szokujące dokumenty Jarosławowi Kaczyńskiemu. Te dokumenty zostały skradzione. Następnie jego prawnik, który posiadał kopie, również został zamordowany. Aby ujawnić te szczegóły, niektóre osoby muszą zostać zwolnione z tajemnicy zawodowej. Andrzej Lepper miał materiały, które mogły skompromitować Waldemara Pawlaka i Donalda Tuska. Do dnia dzisiejszego nie została ujawniona umowa z Gazpromem, którą podpisał Waldemar Pawlak. Kulisy spotkań, poza granicami naszego miasta ze stroną rosyjska również posiadał Andrzej - mówił Izdebski w czasie niedawnego wywiadu dla Telewizji Republika.

Warto przeczytać: Andrzej Chyra dolał oliwy do ognia. Znany aktor najpierw powiedział, że „nie jest Polakiem, bo go to nie interesuje”, a teraz…

Podziel się