Szukaj

Piotr Kraśko i Kinga Rusin w ogniu krytyki. Według internautów dziennikarze TVN atakowali swojego gościa [wideo]

13-10-2018 20:56
Piotr Kraśko, Kinga Rusin Fot. tvnpl / You Tube / screen YouTube
Podziel się

W niedzielę gościem śniadaniowego programu „Dzień Dobry TVN” była Maja Frykowska, która opowiadała o swojej życiowej przemianie i nawróceniu się. Zdaniem internautów kobieta była otwarcie atakowana przez prowadzących program Piotra Kraśko i Kingę Rusin.

Kilkanaście lat temu Maja Frykowska (wtedy jeszcze jako Agnieszka Frykowska) wzięła udział w pierwszej polskiej edycji popularnego reality show „Big Brother”, które emitowała stacja TVN. „Frytka” przez wiele lat kojarzona była przede wszystkim z kolejnym skandalami i erotycznymi popisami przed kamerami.

Po jakim czasie jednak zrobiło się o niej cicho. Okazało się, że po zmianie imienia Frykowska skończyła studia, założyła rodzinę i stał się osobą mocno wierzącą w Boga.

Koniecznie przeczytaj: Kinga Rusin się wściekła. Tłumaczy się z wpisu o uchodźcach i atakuje: „Idźcie przeprosić za to do kościoła, pseudo-katolicy”

Czytaj też: Kompromitacja Kingi Rusin. Opublikowała list w obronie uchodźców. Komentując go... zapomniała się przelogować

O swoim nawróceniu opowiedziała na antenie TVN. Przynajmniej usiłowała. Zdaniem internautów, prowadzący program dziennikarze nieustannie atakowali Frykowską i próbowali ją zdyskredytować.

Nerwowo zareagowali m.in. na stwierdzenie swojego gościa, że udział w „Big Brotherze” był wołaniem o pomoc. Piotr Kraśko i Kinga Rusin sugerowali Frytkowskiej hipokryzję, przekonując, że promując swoją książką wraca do showbiznesu, choć się od niego odżegnuje. Kiedy kobieta powiedziała, że jej celem jest opowiadanie o Bogu i drodze do niego, dziennikarka TVN stwierdziła, że „od nawracania to są kościoły".

Internautom nie spodobała się postawa prowadzących program.

Nie rozumiem tej krytyki ze strony prowadzących... Bardzo nieprofesjonalne podejście

Po co telewizja zaprasza cię na wywiad, jak Kinga i Piotrek próbowali cię stłamsić i zjeść na wizji?

Brak profesjonalizmu i czysta hipokryzja

Okropne zachowanie z ich strony

Bardzo słabe na każdym kroku atakujące zachowanie prowadzących.

- to tylko niektóre komentarze, jakie pojawiły się na Instagramie Frykowskiej.

Jednocześnie internauci chwalili Frykowską za jej postawę w programie i to, że nie dała się sprowokować.

Sprawa była tak szeroko komentowana w mediach, że w końcu głos zabrała była celebrytka.

Wszyscy pytają mnie, jak się czuję po wczorajszym programie DDTVN. Odpowiadam, że dobrze, gdyż nie noszę w sobie urazy czy złości. Wydaję mi się, że każdemu z nas powinno zależeć na budowaniu dobrych relacji. Dzięki nim zyskujemy optymizm życiowy i podejmujemy konstruktywne działania

- powiedziała Frykowska z rozmowie z Plejadą.

Dłuższy komentarz zamieściła także w mediach społecznościowych.

W dość ciekawy sposób sprawę skomentowała natomiast Kinga Rusin.

Świetna opowieść Mai Frykowskiej o nawróceniu dziś w »DDTVN«. Czy uwierzyłam? Tak, tym bardziej, że sama w różnych kwestiach nawróciłam się nie raz, a wiara chrześcijańska jest dla mnie ważna. Miałam i mam jeszcze trochę wątpliwości, bo na początku „Frytka” nie chciała jednoznacznie odciąć się od swojej kontrowersyjnej przeszłości i uznać jej za błąd. Ale dopytana o to - wyjaśniła. Uwierzyłam też w to, że pojawiła się w telewizji ponownie po to, żeby zachęcać do nawrócenia, a nie po to, by dzięki spektakularnemu nawróceniu wrócić na pierwsze strony gazet, magazynów i portali. Ale nie jest to historia oczywista i łatwa. Maja musiała się więc trochę natrudzić żeby rozwiać nasze wątpliwości. I świetnie sobie poradziła z pewnością wielu inspirując. Gratuluję jej występu

- napisała dziennikarka na swoim Instagramie. Co jednak coś zastanawiające, współprowadząca „Dzień dobry TVN”… zablokowała możliwość dodawania komentarzy. Czyży Rusin obawiała się, że jednak internautów nie przekona?

Nagranie z programu można obejrzeć TUTAJ.

Warto przeczytać: Rusin mówiła o ekologii i nawiązała do… okupacji hitlerowskiej. Ostra reakcja dziennikarza: „Czy się pani sufit na łeb nie spier***ił?” [FOTO+WIDEO]

Podziel się