Szukaj

Bartosz Kramek został zapytany o słynny film z jego żoną, Ludmiłą Kozłowską. Odpowiedź zwala z nóg [wideo]

25-08-2018 12:28
Bartosz Kramek Fot. PikuśPOL / Twitter / screen Twitter
Podziel się

Szerokim echem odbiło się wydalenie z terenu Unii Europejskiej Ludmiły Kozłowskiej, pochodzącej z Ukrainy prezes Fundacji Otwarty Dialog. Do sprawy odniósł się jej mąż Bartosz Kramek, który zaprzeczył zarzutom wysuwanym wobec jego żony.

Ludmiła Kozłowska we wtorek została deportowana bezpośrednio z lotniska w Brukseli do Kijowa na Ukrainie. Podczas sprawdzania jej paszportu okazało się, że jest wpisana do Systemu Informacyjnego Schengen z najwyższym alertem, co oznacza wydalenie z Unii Europejskiej.

ABW wyjaśniając powody wydania negatywnej opinii ws. Kozłowskiej, wskazała m.in. niejasności związane z finansowaniem jej fundacji.

Negatywna opinia przygotowana przez Departament Kontrwywiadu ABW związana jest m.in. z poważnymi wątpliwościami dotyczącymi finansowania kierowanej przez Ludmiłę Kozłowską Fundacji Otwarty Dialog, które mogą mieć dalsze skutki prawne

Koniecznie przeczytaj: Kolejny wypadek rządowej limuzyny. Tym razem z udziałem wiceministra [FOTO + WIDEO]

Czytaj też: Gorąco w Radiu Zet. Polityk PiS oburzony wyszedł ze studia. Wcześniej zaproponował mu to… prowadzący [WIDEO]

- przekazano w oświadczeniu.

Niemałą sensację wywołał też artykuł ukraińskiego dziennikarza, który opisuje życiorys Kozłowskiej, twierdząc m.in. jest ona zwerbowanym agentem rosyjskiego FSB.

 Więcej tutaj.

Bartosz Kramek przekonuje jednak, że deportacja jego żony to zemsta polityczna obecnego rządu Prawa i Sprawiedliwości.

Moja żona nie była całkowicie zaskoczona deportacją, ponieważ ten scenariusz był dużo wcześniej zapowiadany przez polityków partii rządzącej – min. Macierewicza, Kamińskiego, Zielińskiego, prawicowych publicystów. Kiedy ukazał się rok temu mój tekst („Niech państwo stanie! Wyłączmy rząd!) np. poseł Pięta oświadczył na Twitterze, że „mamy się wynosić z Polski”

- mówił w programie Tłit na portalu WP.pl.

Kramek stwierdził także, że zarzuty wobec niego i jego żony są nieprawdziwe, a on dostaje groźby.

Ogromną falę hejtu powoduje nazywanie mnie człowiekiem Sorosa czy nas agentami Rosji – to jest bzdura piramidalna. Dostaję czasami wiadomości, maile – to są otwarte groźby pozbawienia życia i zrobienia krzywdy fizycznej

- żalił się.

Próbował także tłumaczyć rosyjski paszport żony.

Moja żona nie ma obywatelstwa rosyjskiego. To jest kolejny fake. Rosja na Krymie robi, co chce, przejęła ukraińskie rejestry.

- przekonywał.

Czyli to nie prawda, że dostała po aneksji Krymu rosyjski paszport?

- dopytywał dziennikarz.

Ja nie wiem, czy ona dostała ten paszport. To, że jest taki paszport, to nie znaczy, że jest obowiązujący, że moja małżonka go przyjęła. Ona go na oczy nie widziała

- padła odpowiedź.

Kramek przez dziennikarza został zapytany także o słynny film z pokoju hotelowego, na którym na być nagrana jego żona.

Film z udziałem mojej żony i M. Abliazowa to fake news, to jest dno. Jest on nieprawdziwy. Jest on częścią kampanii dezinformacyjnej, przeciwko nam. Podejmujemy kroki prawne, żeby go zdjąć z sieci. Nie powiem, że nic nas nie łączy z Abliazowem. Ale nie jest on na liście darczyńców fundacji, nie daje na nią pieniędzy

- twierdzi Kramek.

Film można obejrzeć poniżej.

Warto przeczytać: Węglarczyk chciał skrytykować TVP. W tym celu posłużył się manipulacją

Podziel się