Szukaj

Konrad Berkowicz zachęca inwalidę do podjęcia pracy. Wywołuje w ten sposób jego święte oburzenie, jednak po chwili… [WIDEO]

18-01-2018 14:43
Konrad Berkowicz zachęca inwalidę do podjęcia pracy Fot. Konrad Berkowicz / Twitter / screen Twitter
Podziel się

W programie w TVP Info młody inwalida narzekał, że ma 600 złotych renty, co w oczywisty sposób nie wystarcza mu na życie. Wiceprezes partii Wolność Konrad Berkowicz zaproponował mu pójście do pracy.

W jednym z programów TVP Info wypowiadał się młody inwalida z orzeczoną całkowitą niezdolnością do pracy. Utyskiwał tam na głodową wysokość swojej renty, która wynosi tylko 600 złotych (+ 150 złotych dodatku pielęgnacyjnego). Wtedy wtrącił się Konrad Berkowicz, sugerując młodemu człowiekowi, że przecież może on pracować. Na to rozmówca orzekł, że nie może, bo ma orzeczoną przez komisję lekarską i sąd całkowitą niezdolność do pracy.

Koniecznie przeczytaj: Konrad Berkowicz ostro o Thun: „Nie możemy od niej wymagać tego, czego wymaga się od patriotów” [WIDEO]

Czytaj też: Czołowy ekspert TVP w ogniu krytyki. Roman Mańka stwierdził, że prezydent Andrzej Duda powinien zawetować ustawę o IPN

Berkowicz skwitował to stwierdzeniem, że w takim razie sąd zrobił młodemu człowiekowi krzywdę, bo skoro jest on w stanie występować w programie telewizyjnym, to jest także w stanie wykonywać jakąś lekką pracę.

Po programie wiceprezes Wolności rozwinął swoją myśl na Facebooku:

W programie wypowiedział się inwalida - powiedziałem mu, że przecież może pracować. Pracowałem kiedyś w obskurnej myjni ręcznej: 10 godzin dziennie, 6 dni w tygodniu, dniówka 50 PLN. Wespół ze mną pracował sympatyczny chłopak, który miał IQ jakieś 80 i ograniczoną gibkość, ale był silny i odporny na niskie temperatury, więc świetnie sobie radził, zwłaszcza podczas mrozów. Jako doświadczony pracownik miał wyraźnie wyższą stawkę ode mnie.

W studio zobaczyłem chłopaka w podobnym wieku, który przyszedł sam do studia i doskonale radził sobie w składnych wypowiedziach. Sąd skazał go na życie za 600 PLN, bo "jest niezdolny do pracy". To przykre - powtarzał jakieś bzdury sprawnie i z zadziwiającym uporem. Świetnie nadawałby się choćby na telemarketera. Jak powiedziałem mu, że przecież mógłby pracować (teraz brakuje rąk do pracy - nie odwrotnie!) siedział chwilę w zadumie. Chyba pierwszy pomyślał, że nie musi być skazany na rentę. Wojciech Cejrowski pokazywał kiedyś południowoamerykańskiego wziętego szewca bez ręki. W Polsce państwo skazałby go na siedzenie przed telewizorem za czyjeś 600 PLN, odebrawszy mu człowieczeństwo.

Warto przeczytać: Wiadomo, dlaczego TVP nie przyjęła propozycji BBC. Brytyjska stacja zażądała, aby serial o Witoldzie Pilecki stworzył producent… „Pokłosia”

Podziel się