Szukaj

Mateusz Kijowski przekonuje, że nie powinno się go nazywać alimenciarzem: „Moje dzieci są dorosłe i dwoje z trójki jest całkowicie samowystarczalne”

08-02-2018 20:12
Mateusz Kijowski na pochodzie KOD w 2016 r.
Podziel się

Mateusz Kijowski w ostatnich miesiącach narzekał na stan swoich finansów. Twierdził, że nie ma środków pieniężnych na własne utrzymanie, nie może znaleźć pracy, a w dodatku zbliżało się Boże Narodzenie. Wtedy pomogli mu ludzie zaangażowani w działalność Komitetu Obrony Demokracji.

Dzięki specjalnej zbiórce na konto Kijowskiego trafiła pokaźna kwota pieniędzy – około 33 tysięcy złotych. Po jakimś czasie wyszło na jaw, że część sumy zabierze komornik, ponieważ długi byłego lidera KOD-u z tytułu niepłaconych alimentów wynoszą 100 tys. złotych.

O sytuacji Kijowskiego pisze „Super Express”. Portal podaje, że mężczyzna zaczął spłacać zaległości alimentacyjne. W grudniu na konto komornika zostało przelane 5 tysięcy złotych, w styczniu 9 tysięcy. Artykuł nieco drwiąco podszedł do zbiórki pieniężnej, ponieważ w tekście pojawiło się zdanie: „Cóż, żebranie i płacz nad swą dolą opłaciły się”.

Koniecznie przeczytaj: „Miała być satyra, wyszła żenada” – Komitet Obrony Demokracji po raz kolejny wyszedł na ulicę. Ich „występ” pod kościołem oburzył nie tylko internautów [wideo+foto]

Czytaj też: Komitet Obrony Demokracji odwraca się od Grzegorza Schetyny – znana działaczka wypunktowała w liście otwartym lidera Platformy Obywatelskiej [foto]

Sam Kijowski nie chce być określany mianem „alimenciarza”. Moje dzieci są dorosłe i dwoje z trójki jest całkowicie samowystarczalne. Nie sądzę, żebym pasował do profilu alimenciarza – przekonuje były lider KOD-u.

Warto przeczytać: Mateusz Kijowski nie daje za wygraną. Znów stanął na czele organizacji społecznej. Jej nazwa nawiązuje do rewolucji francuskiej [foto]

Podziel się