Szukaj

Katastrofa myśliwca MIG-29 w warmińsko-mazurskim. Pilot katapultował się, ale nie przeżył [foto+wideo]

06-07-2018 12:16
Polski MiG-29 nr 38 z 23 Bazy Lotnictwa Taktycznego w Mińsku Mazowieckim Fot. Łukasz Golowanow / Konflikty.pl / screen
Podziel się

W piątek o godz. 1.57 rozbił się MiG-29 z 22 Bazy Lotnictwa Taktycznego. Pilot katapultował się, ale nie przeżył wypadku. O zdarzeniu poinformowało MON.

Myśliwiec MiG-29 należał do 22. Bazy Lotnictwa Wojskowego w Malborku. Maszyna rozbiła się w okolicach miasta Pasłęk podczas nocnych lotów wojskowych. Pilot zdołał się katapultować, ale nie przeżył. Jego ciało zostało znalezione 200 metrów od wraku samolotu.

Lokalne media podawały, że w chwilę po uderzeniu maszyny o ziemię widać było duże płomienie i chmury dymu.

Jerzy Przedpełski, redaktor naczelny lokalnego „Głosu Pasłęka”, relacjonował mediom, że MiG-29 spadł na pole pszenicy pod wsią Sakówko.

Koniecznie przeczytaj: Są już nowe ustalenia MON ws. wypadku MiG-29. Macierewicz: „Porównania z katastrofą smoleńską jak najbardziej zasadne”

Czytaj też: Nowe sensacyjne ustalenia ws. MiG-29 potwierdzone przez MON. Pilot wcale się nie katapultował! „To cud, że przeżył”

Jest to pole prywatne, 300-400 m od zabudowań. Ciało znajduje się w odległości ok. 200 m od resztek samolotu. Na miejscu pierwsi byli strażacy, którzy nie bardzo chcą rozmawiać, potem sprawy przejęła w swoje ręce żandarmeria. Miejsce jest otoczone, nie mam tam dostępu - mówił Przedpełski

- mówił w rozmowie z TVN24.

Przedpełski dodał, że okoliczne tereny są stałą trasą przelotu MiG-29.

To trasa przelotu tych samolotów, baza Malborka korzysta z tego terenu bardzo często, praktycznie codziennie odbywają się tu loty ćwiczebne

- wyjaśnił.

Nie jest znana przyczyna rozbicia się myśliwca. Do czasu jej wyjaśnienia wstrzymano wszystkie loty wojskowe z użyciem MIG-29 na terenie, w którym doszło do katastrofy.

Po katastrofie Myśliwca MIG we wsi Sakówko pod Pasłękiem wstrzymane zostały wszystkie loty przy użyciu MIG-29

- poinformował szef MON Mariusz Błaszczak podczas dzisiejszej konferencji prasowej.

Ministerstwo obrony podkreśliło, że pilot był doświadczony i wielokrotnie brał udział w ćwiczeniach krajowych i międzynarodowych. Miał ponad 800 godzin wylatanych w powietrzu, w tym ponad 500 godzin na MiG-29, na których pełnił dyżury bojowe.

Doszło do tragicznego zdarzenia. Życie stracił doświadczony pilot. Cześć jego pamięci. Jesteśmy myślami z rodziną

- powiedział szef MON, zapewniając, że państwo objęło opieką rodzinę tragicznie zmarłego pilota.

Badaniem okoliczności katastrofy zajmuje się Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego. Śledztwo rozpoczął również Wydział ds. Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Zdjęcia rozbitej maszyny można zobaczyć tutaj.

Poniżej nagranie z dzisiejszej konferencji prasowej.

Warto przeczytać: Nowe nagranie z miejsca katastrofy MiG-29 robi piorunujące wrażenie. Wojskowy myśliwiec zanim się rozbił, ściął kilkadziesiąt drzew [WIDEO]

Podziel się