Szukaj

Kaczyński ma dwóch nowych zastępców. Prezes PiS postawił na zaufanych ludzi

12-09-2016 15:34
Jarosław Kaczyński w czarnym garniturze Fot. Piotr Drabik / flickr.com / CC BY 2.0
Podziel się

Prawo i Sprawiedliwość powołało dwóch nowych wiceprezesów. Rada polityczna partii poparła kandydaturę Mariusza Błaszczaka i Joachima Brudzińskiego, których nominował Jarosław Kaczyński. Ich awans jest pewnym zaskoczeniem, gdyż od dawna spekulowano, że nowymi zastępcami prezesa PiS zostaną wicepremierzy Piotr Gliński i Mateusz Morawiecki.

W niedzielę Rada Polityczna Prawa i Sprawiedliwości wybrała członków najwyższych struktur partii. Teraz Jarosław Kaczyński ma już sześciu zastępców. Do Beaty Szydło, Antoniego Macierewicza, Adama Lipińskiego i Mariusza Kamińskiego dołączyli wicemarszałek Sejmu Joachim Brudziński i szef MSWiA Mariusz Błaszczak. Ich nominacje uznano za niespodziankę, ponieważ mówiło się, że Kaczyński planował zgłosić kandydaturę Morawieckiego i Glińskiego. Być może na jego decyzję wpłynęła premier Beata Szydło, która według dziennikarzy mogła być przeciwna nominacji ministra rozwoju.

Wydaje się jednak, że Jarosław Kaczyński przede wszystkim chciał nagrodzić najbliższych współpracowników. Brudziński i Błaszczak są w partii od wielu lat, obaj też zawsze starali się wiernie wypełniać wolę prezesa PiS.

Koniecznie przeczytaj: Zostanie superministrem, bo Kaczyński ma wobec niego tajny plan?

Czytaj też: Morawiecki ściągnie z kieszeni podatników dodatkowe 30 miliardów zł!

Morawiecki jest w partii od pół roku, Gliński od około dwóch lat. Już nominacja na wicepremierów była dla nich wielkim awansem. Gdyby prezes ogłosił ich jeszcze swoimi zastępcami, decyzja ta zostałaby źle odebrana wewnątrz partii, szczególnie w jego najbliższym otoczeniu – powiedział dla Wirtualnej Polski polityk PiS-u, który chciał pozostać anonimowy. Wyjaśnił, że inni politycy, którzy od lat pracują dla partii, mogliby czuć się zawiedzeni, że ich młodsi stażem koledzy tak szybko zdobywają wysokie pozycje. Póki co dwaj wiceministrowie muszą zadowolić się członkostwem w Komitecie Politycznym PiS-u, do którego zostali wybrani.

Poseł PiS-u mówi, że chłodna kalkulacja prezesa sprzyja Beacie Szydło, która nie chciałaby umocnienia pozycji Morawieckiego. Już teraz określa się go mianem gwiazdy partii. On sam z pewnością też ma większe aspiracje niż pełnienie funkcji „tylko” wicepremiera.

Szefem Komitetu Wykonawczego został Brudziński, Komitetem Politycznym zarządza Krzysztof Sobolewski, a skarbnikiem partii mianowano Teresę Schubert.

Warto przeczytać: Gliński krytykuje wyłączenie „Historii Roja" z festiwalu w Gdyni

Podziel się