Szukaj

Kaczyński o faszystowskich hasłach na Marszu Niepodległości: „Prawdopodobnie to prowokacja” [WIDEO]

14-11-2017 18:03
Jarosław Kaczyński Fot. Piotr Drabik / flikcr.com / CC BY-ND 2.0
Podziel się

W poniedziałek Jarosław Kaczyński podczas programu ,,Gość Wiadomości” wypowiedział się na temat rekonstrukcji rządu oraz tegorocznego Marszu Niepodległości, na którym incydentalnie pojawiały się ksenofobiczne hasła.

Prezes PiS-u zapytany o uczestników, którzy nieśli faszystowskie transparenty odpowiedział:

Doszło do incydentów skrajnie niefortunnych, to jest słabe określenie – skrajnie złych, zupełnie niedopuszczalnych. Polska tradycja, ta do której my się odwołujemy, nie ma nic wspólnego z antysemityzmem, jesteśmy od tego jak najdalsi, nic wspólnego z rasizmem, nic wspólnego z ksenofobią.

Następnie Jarosław Kaczyński stwierdził, że w jego opinii te jednostkowe przypadki skandowania ksenofobicznych haseł wynikają z działania prowokatorów chcących zdyskredytować to patriotyczne wydarzenie:  

Bardzo prawdopodobna jest prowokacja. Bo w końcu, ci którzy chcą Polsce zaszkodzić, wiedzą, w jaki sposób to zrobić. Właśnie tego rodzaju napisy, tego rodzaju haniebne bzdury, bardzo nam szkodzą. Może ich być tylko kilka i to może być nawet nie jeden promil tego, co było w trakcie tego marszu, a już wystarczy, żeby rozpętać wielką ofensywę i żeby mówić o dziesiątkach tysięcy ludzi, którzy po prostu chcieli wyrazić swoje przywiązanie do Polski, że są nazistami. 

Koniecznie przeczytaj: Absolutny hit dnia! Jarosław Kaczyński „przyłapany” w Sejmie na czytaniu Atlasu Kotów. Internet oszalał [WIDEO + FOTO]

Czytaj też: Oficjalne zaproszenie na Marsz Niepodległości 2017. Zobacz pierwszy spot promujący wydarzenie [WIDEO]

Podczas  rozmowy prezes PiS-u zasugerował, iż policja i rządzący, chcąc pozwolić demonstrantom na swobodne wyrażanie poglądów, nie stosują wszelkich metod służących dokładnemu sprawdzeniu wszystkich osób maszerujących z transparentami. W przypadku takiego tłumu też jest po prostu niemożliwe:

Z  drugiej strony trzeba też pamiętać, że jak jest 60-tysięczny tłum, to jeżeli nie stosuje się jakichś superpolicyjnych metod, a ich naprawdę nie stosujemy, to nie sposób tego opanować, kto ma jaki transparent i czy go w pewnym momencie wyciągnie.

Cytowany fragment od ok. 6 minuty poniższego nagrania.

Całą rozmowę można zobaczyć TUTAJ.

Warto przeczytać: Marsz Niepodległości 2017. Tłumy ludzi i morze biało-czerwonych flag [Relacja FOTO +WIDEO]

Podziel się