Szukaj

Krystyna Janda pisze felieton: „Uważam, że Polska się wali, (…) ściślej mówiąc, mój świat się wali” [foto]

11-09-2018 18:52
Krystyna Janda Fot. tvnpl / You Tube / screen YouTube
Podziel się

Aktorka Krystyna Janda, która ostatnio mocno angażuje się w politykę, tym razem postanowiła się zająć zagadnieniem „prawdy”. Swój felieton dla Onetu Janda zaczęła od stwierdzenia, że „Polska się wali”, po chwili precyzując, że właściwie chodzi o to, że „jej świat się wali”.

Uważam, że Polska się wali. A raczej nasz świat się wali, mój świat ściślej mówiąc. Wolę mówić o sobie, bo tak jest prawdziwiej. Jestem wielbicielką prawdy. Kiedy mnie pytają co jest dla mnie najważniejsze, od zawsze odpowiadam - prawda. Najtrudniejsza choćby. Kłamstwo jest złem. Kłamstwo jest niedopuszczalne. Kłamstwo świadome, cyniczne, jest największą podłością

- pisze Janda.

Aktorka porównując obecną sytuację z okresem PRL, przekonuje, że kłamstwo znowu powróciło:

Koniecznie przeczytaj: Krystyna Janda broni wystawianej w swoim teatrze sztuki o romansie mężczyzny z kozą

Czytaj też: Krystyna Janda mówi, że „to był okropny rok” i że „chce się jej płakać”

Mój świat się wali, Polska się wali, ponieważ na nowo, zapanowało kłamstwo. Zbiorowe i totalne, świadome, usankcjonowane, instytucjonalne, a co za tym idzie pozwolenie na powszechne kłamstwo, czyli zło. Upadek jest wielki, bo kłamstwo także przestało być wstydem.

Janda tłumaczy się też ze stylu swojego felietonu.

Przepraszam, trochę to chaotyczne i amatorskie analizy, ale nie umiem o tym pisać ani myśleć w jakiejkolwiek dyscyplinie, jestem tylko aktorką

- wyjaśnia.

Jak dodaje, w trakcie pisania musiała posiłkować się Wikipedią.

Postanowiłam być bardziej elokwentna i zajrzałam do Wikipedii

- przyznaje aktorka, która podaje definicję słowa „prawda” i przytacza kolejne cytaty - od słów wypowiedzianych przez Jezusa Chrystusa i Karola Wojtyły po… Lenina.

Po chwili wraca jednak do dramatycznego w tonie opisu sytuacji w Polsce.

A teraz, co tak histerycznie mnie morduje? Nie daje spać, pozbawia sensu i wiary w przyszłość? Izoluje od społeczeństwa (…). Co powoduje, że coraz częściej mam ochotę zamknąć się w domu i nie wychodzić na ten kraj, nie kontaktować się z krajanami? Nie identyfikować z ich ogółem?

- pyta.

Odpowiadając, pisze:

Uczucie, że jest to wszystko zmowa, zbiorowe kłamstwo prawie całego, zmanipulowanego społeczeństwa, przyzwolenie ogólne na kłamstwo, zgoda powszechna na to ścierwo, w imię partykularnych interesów lub świadomego przemilczania i zaniechania prawdy.

Janda wyraża swoje rozczarowanie faktem, że antyrządowe protesty i inicjatywy cieszą się tak małym poparciem społecznym.

To czas kłamstwa i zła. I ludzie zawodzą

- podkreśla z żalem.

Czy tylko mną, egzaltowaną aktorką nie mogącą spać nocami targa rozpacz i bezsilność?

- zadaje kolejne pytanie.

Nie sądzę, ale dziwię się spokojowi oświeconych i sprawiedliwych, ich rozsądkowi, zimnej krwi, analizom, mentorskim oracjom, popisom logiki i elokwencji, kiedy jak banda baranów jesteśmy prowadzeni na zatracenie

- odpowiada na zakończenie.

Całość tutaj.

To nie pierwszy raz, kiedy aktora wypowiada się w podobnym tonie na temat życia w Polsce. Zaledwie kilka dni temu udzieliła wywiadu „Gazecie Wyborczej”, w którym mówiła:

Czuję się przez ostatnie dwa lata jak chora. Co rano budzę się i zastanawiam, co mi jest. A, to Polska. Mam poczucie, że stało się coś strasznego

Hitem stało się z koeli jej wyznanie, że od 45 lat swojego dorosłego życia ma problem… ze znalezieniem gosposi. Więcej tutaj: Krystyna Janda w ,,GW” o problemach ze znalezieniem gosposi od… 45 lat. Mówi też: ,,Polacy albo nie myślą, albo…”

Internauci komentują wypowiedzi Jandy. Jeden z nich sugeruje, że Janda mogłaby bardziej umiejętnie korzystać z Wikipedii. Według aktorki bowiem PRL był „Polską Republiką Ludową”.

Pozostałe wybrane komentarze poniżej:

Warto przeczytać: Krystyna Janda „ma dość” i promuje kolejny protest. O co tym razem chodzi?

Podziel się