Szukaj

Niepokojące doniesienie polskich dziennikarzy. „Trafiliśmy na trop mafii sprawdzającej imigrantów do naszego kraju”

18-06-2018 18:50
Imigranci Fot. American Renaissance / YouTube / screen YouTube
Podziel się

Dziennikarze Marek Pyza i Marcin Wikło w swoim artykule opublikowanym na łamach tygodnika „Sieci” poinformowali o działalności mafii, która zajmuje się sprowadzaniem imigrantów do Polski. Jak przekonują redaktorzy, w ten niepokojący proceder zamieszani są m.in. przestępcy potrafiący oszukiwać nasze państwowe instytucje, urzędy oraz służby poprzez fałszowanie dokumentów wymaganych do otrzymania karty pobytu.

W swoim artykule, dziennikarze podkreślili, że cały proceder sprowadzania imigrantów do Polski jest bardzo zawiły i wymaga zaangażowania wielu osób także tych działającuch  poza granicami naszego kraju:

Cały system naczyń połączonych, który ma doprowadzić do zalegalizowania pobytu w Polsce (a więc de facto w całej strefie Schengen), zaczyna się w kraju pochodzenia cudzoziemca. Tam bardzo prężnie działają agenci, są aktywni w Internecie, oferują pracę w Polsce, albo nawet – choć to zupełnie nierealne – podwójne obywatelstwo. Nie można się stać Polakiem na zasadzie citizenship by investment, czyli inwestując, kupując nieruchomości albo nawet zakładając firmy i dając pracę w naszym kraju. Agent stamtąd pobiera pierwszą prowizję w wysokości ok. 5 tys. euro i przesyła klienta do agenta w Polsce, który także pobiera 5 tys. euro. Klient do Polski dostaje się albo jako turysta (wiza turystyczna) i tutaj rozpoczyna procedurę, albo przyjeżdża już jako ktoś, kto jest jakiejś firmie niezbędny do pracy, i wtedy zaczyna się ubiegać o kartę pobytu.

Koniecznie przeczytaj: Włoska prokuratura: nielegalni imigranci przerzucani są na Sycylię luksusowymi jachtami

Czytaj też: Nagranie z Wielkiej Brytanii. Nielegalni imigranci wysiadają z naczepy polskiego tira na środku autostrady [WIDEO]

Jak zaznaczają redaktorzy, największy zysk na tej przestępczej działalności uzyskują pośrednicy, czyli agenci zza granicy, którzy pomagają znaleźć pracę dla swoich rodaków, albo też ludzi pochodzących z tego samego regionu świata:

Agenci w Polsce to najczęściej cudzoziemcy legalizujący pobyt swoich rodaków albo ludzi ze swojego regionu świata (np. z północnej Afryki). Kierują ich do „agencji”, które rozpoczynają oszukańczy proceder, pobierając na wstępie swoją prowizję. Stawka podstawowa to 4 tys. euro, ale „jeśli klient jest bogatym frajerem, bierzemy nawet po 10 tys.”. A trzeba to mnożyć przez setki klientów – wychodzą zawrotne kwoty, właściciele „agencji” to bardzo bogaci ludzie.

W swoim tekście dziennikarze zaznaczyli również, że proces sprowadzenia imigranta do Polski, wymaga nie tylko fałszowania dokumentów wymaganych przy wydawaniu karty pobytu, ale również innego rodzaju oszustw np. dotyczących zameldowania w naszym kraju:

Opisując proceder legalizowania pobytu cudzoziemców w Polsce, bez wahania mówimy o ośmiornicy, której głową jest „agencja”. Macki kierują się do innych, powiązanych branż. Poza obietnicą pracy cudzoziemiec potrzebuje meldunku w Polsce. To kolejne pole do zarobku i przekrętu. – W Warszawie jest pewien pan, cudzoziemiec, który prowadzi hostel. Zgadzał się na zameldowanie w nim tylu osób, że aż sami doszliśmy do wniosku, iż to za dużo – słyszymy. – A gdzie te osoby naprawdę mieszkały? – pytamy. – Niektórych wcale nie było w Polsce, a reszta… to nie nasza sprawa. Ale byli i tacy, którzy naprawdę mieszkali w tym hostelu, szef pobierał od nich po kilkaset złotych prowizji za załatwienie mieszkania. W umowie mieli wpisane, że tak ma być do momentu załatwienia karty. A to czasem trwa miesiącami.

Warto przeczytać: Nielegalni imigranci próbowali przekroczyć polską granicę. W 5-osobowym Fiacie jechało 11 osób!

Podziel się