Szukaj

Wiadomo, ile dostawały prostytutki za świadczenie usług Niesiołowskiemu: „Najważniejsza była dyskrecja”

02-02-2019 15:50
Stefan Niesiołowski Fot. Claudio_Scott/Superstacja / pixabay.com/YouTube / screen
Podziel się

„Super Express” podaje kolejne szczegóły seksafery ze Stefanem Niesiołowskim. Dziennik ustalił m.in. że śledczy poza nagraniami z rozmów dysponują także nagraniami wideo. Ujawnia także wynagrodzenie pań do towarzystwa opłacanych przez łódzkich biznesmenów, którzy korumpowali ówczesnego posła PO.

Coś tam zjemy, przegryziemy, no i potem, a potem zobaczymy…

– tak swój przyjazd na schadzkę zapowiadał Niesiołowski w październiku 2015 roku.

To „potem”, czyli główne danie, miało już niekulinarny charakter

- wyjaśnia informator „Super Expressu”.

Dziennik podaje, że śledczy badający sprawę poza podsłuchanymi rozmowami są także w posiadaniu materiałów wideo, ale prokuratura nie chce odpowiedzieć na pytania, czy na filmach zarejestrowano spotkania posła z kobietami.

Koniecznie przeczytaj: Stefan Niesiołowski dostał wyjątkowo adekwatną odpowiedź na swoje chamskie zaczepki [WIDEO]

Czytaj też: Stefan Niesiołowski do posłanki PiS w Sejmie: „Czy mogłaby się Pani zamknąć?” [WIDEO]

W postępowaniu dotyczącym pana Stefana Niesiołowskiego materiał został zebrany bardzo skrupulatnie. Między innymi z kontroli operacyjnej

- lakonicznie odpowiada rzecznik prasowa prokuratury Krajowej Ewa Bialik.

Schadzki polityka z paniami świadczącymi usługi seksualne miały odbywać się w jednym z mieszkań w Łodzi oraz w karczmie pod miastem. Za organizację odpowiadali przedsiębiorcy, którzy w zamian otrzymywali od spółek Skarbu Państwa wielomilionowe kontrakty.

Takich spotkań miało odbyć się około 30, a prostytutki za każde z nich dostawały wynagrodzenie do 350 zł.

Najważniejsza była dyskrecja. Znany poseł nie mógł korzystać z agencji towarzyskiej i ryzykować, że ktoś go zdemaskuje. Zaufał biznesmenom, którzy urządzili dla niego schadzki w dyskretnych miejscach. Swoje wdzięki oferowały posłowi zawodowe prostytutki, ale także pracujące dla łódzkich przedsiębiorców kelnerki

- mówi informator „SE”.

Wczoraj Wirtualna Polska ujawniła treść podsłuchanych rozmów biznesmenów, którzy komentowali seksualne zachcianki posła: Seksafera z Niesiołowskim. Wyciekły podsłuchane rozmowy: „On to kur** by to robił non stop, jakby mógł”

Warto przeczytać: Stefan Niesiołowski skomentował pielgrzymkę środowisk narodowych na Jasną Górę: „To miejsce trzeba bojkotować jak Wawel”

Podziel się