Szukaj

Krzysztof Hołowczyc stracił prawo jazdy za zbyt szybką jazdę. Rajdowiec uważa jednak, że to policjanci popełnili błąd

02-03-2018 14:31
Krzysztof Hołowczyc Fot. MCH Photo Rechteinhaber / Wikimedia / CC BY-SA 3.0
Podziel się

Krzysztof Hołowczyc jest znanym polskim rajdowcem. Z całą pewnością można uznać go więc za doskonałego kierowcę. Kodeks drogowy jest jednak jasny – nie można przekraczać dozwolonej prędkości. Przepis ten został przez sportowca złamany.

RMF FM poinformowało o utracie prawa jazdy przez Krzysztofa Hołowczyca. Rajdowiec znacznie przekroczył prędkość w terenie zabudowanym. Jechał 113 km/h, więc aż o 63 km/h za dużo. Dolnośląska policja była więc bezwzględna.

Czasem funkcjonariusze odpuszczają sławnym osobom i łamanie przepisów kończy się tylko na upomnieniu. Tym razem było jednak inaczej, Hołowczyc pożegnał się z dokumentami upoważniającymi do kierowania pojazdem na trzy miesiące. Sportowiec potwierdził zdarzenie na swoim Facebooku pisząc:

Koniecznie przeczytaj: Lech Wałęsa oficjalnie poparł feministki domagające się prawa do aborcji. Zareagował były opozycjonista z okresu PRL. Miażdżąca odpowiedź [foto]

Czytaj też: Szaleńcza i wyjątkowo niebezpieczna jazda 18-letniego kierowcy. Uciekał przed policją ulicami Bydgoszczy – pod prąd i 120 km/h [wideo]

Jedziemy sobie razem z Maćkiem Wisławskim do Polanicy na spotkanie z klientami pewnego dużego banku. Dojeżdżamy do Nowej Rudy, wspominając sobie nasze niegdysiejsze zwycięstwa odniesione tych okolicach. Jechaliśmy spokojnie, raczej nie szybciej niż 100 km/h

– napisał Hołowczyc.

Ponadto rajdowiec opisał swoją dyskusję z funkcjonariuszami:

Policjanci twierdzą, że według ich zapisu wideo jechaliśmy 113 km/h w terenie zabudowanym i w związku z tym zatrzymują mi prawo jazdy. Tłumaczymy im z Maćkiem, że jesteśmy przekonani, że nie jechaliśmy powyżej 100 km/h, że odczyt to jest ich prędkość a nie nasza, że taka metoda pomiaru nie jest precyzyjna, że są wyroki sądów w tej materii. Pokazujemy, że w radiowozie ciśnienie kół jest sporo za niskie i to też zawyża wskazywaną prędkość. To wszystko na nic. Oczywiście nie zgadzam się na przyjęcie mandatu, uważając, że pomiar był przeprowadzony nieprawidłowo. Nie zmienia to faktu, że zatrzymują moje prawo jazdy.

Nawet jeśli pomiar prędkości był niedokładny, Hołowczyc poruszał się zbyt szybko w terenie zabudowanym.

Warto przeczytać: Powalił na ziemię bezbronną kobietę, potem dusił i próbował zgwałcić – częstochowska policja poszukuje mężczyzny z nagrania [wideo]

Podziel się