Szukaj

Dramat Zbigniewa Hołdysa: „Noszę się z zamiarem opuszczenia Twittera i Facebooka”. Uzasadnienie zdumiewa [foto]

30-07-2018 18:22
Zbigniew Hołdys Fot. Onet Rano/ Zbigniew Hołdys / You Tube/Facebook / screen
Podziel się

Muzyk Zbigniew Hołdys, znany z kontrowersyjnych wypowiedzi w sieci i swojej niechęci do obecnej władzy, ogłasza, że poważnie zastanawia się nad porzuceniem mediów społecznościowych. Powód może zaskakiwać.

Hołdys we wpisie na Facebooku zacytował Maggie Haberman, komentatorkę „The New York Times”, która tłumaczy, dlaczego zdecydowała się opuścić Twittera.

Okrucieństwo, toksyczny partyzancki gniew i intelektualna nieuczciwość są tu na najwyższym poziomie

- pisze Haberman.

Maggie Haberman mówi o tym poniekąd w moim imieniu. Od siebie dodałbym jedynie, że to niszczące środowisko, niszczące także dla Polski, dla sztuki, dewastujące dobro międzyludzkie. Widać jestem nieprzystosowany

Koniecznie przeczytaj: Platformę za udział w Woodstocku skrytykował… Zbigniew Hołdys. Internet również bezlitosny

Czytaj też: Zbigniew Boniek żartuje na Twitterze z Tomasza Lisa

- komentuje Hołdys.

Oburzenie muzyka na nieprzychylne i krytyczne komentarze internautów może dziwić, gdyż on sam jest znany z niezwykle kontrowersyjnych wypowiedzi.

Przykładem jest chociażby wpis na Facebooku z 2010 r. Hołdys nazwał wtedy Jarosława Kaczyńskiego „ponurym średniowiecznym ch*jem”.

Po zamieszczonym na swoim profilu zdjęciem wieszaków na ubrania pisał:

Widok z szafy Jarosława Kaczyńskiego. Ponurego średniowiecznego chu*ja

Żaden ubek znany mi z imienia i nazwiska nie narobił tyle gnoju w relacjach między Polakami, co ten posraniec. Najbardziej parszywa postać, jaką pamiętam, a pamiętam nawet Władka Gomułkę dobrze. Powinno się go wpakować do Wastoka i wystrzelić w kosmos bez możliwości powrotu kiedykolwiek

Co ciekawe, w 2012 r. muzyk już raz usunął swój profil z Facebooka. Hołdysowi nie spodobało się, że nazywano go… „ch*jem”.

Zrobił się chlew. Nie chciałem, by to było było miejsce zjazdu tych wszystkich świrów, którzy chcą się ze mną nap*** Tam było może pięć krytycznych opinii. Reszta to bluzgi, które wypisywało kilka osób. Ręce mi opadły, gdy zobaczyłem 70 wpisów "Hołdys, ty ch***", które napisał jeden człowiek

- tak muzyk tłumaczył wtedy swoją decyzję w rozmowie z Presserwisem.

Żyjemy w kraju, w którym nie ma szacunku dla ludzi

- mówił z kolei Hołdys w dzisiejszym wywiadzie dla Onet-u.

Warto przeczytać: Pracownicy Facebooka chcieli zablokować profil Trumpa za „mowę nienawiści”. Zareagował Zuckerberg

Podziel się