Szukaj

Nazywał Polaków „g*wnem”, a siebie „hitlerowcem”. Niemiec Hans G. skazany [foto+wideo]

12-02-2019 16:04
Natalia Nitek-Płażyńska Fot. Telewizja wPolsce / You Tube / screen YouTube
Podziel się

Niemiecki przedsiębiorca Hans G. został uznany przez Sąd Okręgowy w Gdańsku za winnego szerzenia mowy nienawiści wobec Polaków. Obcokrajowiec prowadzący biznes na terenie naszego kraju musi przeprosić Polkę, która go pozwała. Ponadto Niemiec został zobowiązany do zapłaty 50 tys. zł na rzecz Muzeum Piaśnickiego w Wejherowie.

Hans G. został pozwany przez Natalię Nitek-Płażyńską (która jest członkiem PiS, a prywatnie od maja 2018 r. żoną Kacpra Płażyńskiego, kandydata Zjednoczonej Prawicy w ostatnich wyborach samorządowych na prezydenta Gdańska).

Polka zarządzała projektami w firmie Niemca od czerwca 2015 r. do stycznia 2016 r. W pozwie zarzuciła swojemu byłemu pracodawcy stosowanie wobec niej mowy nienawiści na tle faszystowskim.

Koniecznie przeczytaj: Prezes Związku Ukraińców oskarżył Polaków o szerzenie nienawiści wobec Ukraińców. „Do ataków fizycznych dochodzi już niemal w całej Polsce”

Czytaj też: Wojciech Cejrowski oskarżony o szerzenie nienawiści wobec Ukraińców

Sprawa została nagłośniona w marcu 2016 r., kiedy Nitek-Płażyńska zaprezentowała na antenie TV Republika zarejestrowane z ukrycia nagrania, na którym słychać całą serię inwektyw kierowanych pod adresem polskiego narodu.

Nienawidzę Polaków; nie to, że ich nie lubię, nienawidzę ich. Oni wszyscy są cwelami i idiotami. Lepiej jest w Afryce. Jesteście gównem

- mówił Hans G.

Tak, jestem! Jestem hitlerowcem! To wina tego kraju (Polski – red.), że taki jestem

- miał też powiedzieć Niemiec.

Zabiłbym wszystkich Polaków. Nie miałbym z tym problemu

- słychać na nagraniu.

W poniedziałek Sąd Okręgowy w Gdańsku nakazał Hansowi G. wypłacić 50 tys. zł zadośćuczynienia na rzecz Muzeum Piaśnickiego powstającego w Wejherowie (w Piaśnicy w pierwszych miesiącach II wojny światowej Niemcy podczas masowych egzekucji mordowali przedstawicieli polskiej elity politycznej, gospodarczej i kulturalnej z Pomorza Gdańskiego). Nitek-Płażyńska w pozwie żądała 150 tys. zł na rzecz tej placówki.

Niemiecki biznesmen ma także przeprosić Polkę i złożyć oświadczenie następującej treści:

Ja Hans G. (w tym miejscu pojawia się pełne nazwisko mężczyzny – re.) poczuwam się do winy za wypowiedziane słowa i zachowania obrażające godność i dumę narodową Natalii Nitek-Płażyńskiej oraz wszystkich Polaków. Wyrażam głęboki żal za zastosowaną przeze mnie retorykę nienawiści do narodu polskiego, która jest niedopuszczalna i którą naruszyłem dobra osobiste Natalii Nitek-Płażyńskiej. Mam świadomość, iż losy naszych narodów opierają się na trudnej historii i dlatego relacje polsko-niemieckie wymagają odpowiedniej delikatności i poczucia odpowiedzialności. Pragnę wobec powyższego skierować przeprosiny do Natalii Nitek-Płażyńskiej zapewniając, że wypowiedziane przeze mnie słowa nie odzwierciedlają moich prawdziwych poglądów.

Po uprawomocnieniu się wyroku oświadczenie powinno zostać przesłane listem poleconym do powódki, wywieszone na miesiąc w widocznym miejscu w siedzibie firmy G., odczytane na antenie TV Republika i opublikowane w tygodniu „Gazeta Polska”.

Po ogłoszeniu wyroku Nitek-Płażyńska powiedziała mediom, że „proces trwał dwa lata, ale było warto czekać”.

Ponieważ wygraliśmy my wszyscy, my Polacy, którzy mamy poczucie godności, my Polacy, którzy pamiętamy to, co wydarzyło się ponad 70 lat temu i my Polacy, czyli ci, którzy wiedzą, jaka spuścizna jest też na nas – że musimy walczyć o swoją godność i reagować w sytuacjach, kiedy Niemiec, niemiecki biznesmen określa się mianem hitlerowca, nazisty, poniżana nas, nawołuje do zabijania Polaków

- podkreśliła.

Wyrok nie jest prawomocny. Pełnomocnik Hansa G. Piotr Malach zapowiedział złożenie apelacji.

Spodziewałem się wyroku zasądzającego w części, ale nie w takim zakresie, w jakim zostało to uczynione. Ludzie, którzy wielokrotnie są molestowani czy gwałceni, dostają kwoty wielokrotnie niższa niż powódka w tej sprawie

- powiedział po rozprawie.

Warto przeczytać: Imigranci skazani za gwałty na dzieciach. Uchodzili za autorytety w walce z rasizmem i mową nienawiści

Podziel się