Szukaj

Hanna Lis skomentowała decyzję KE przeciw Polsce. Winą obarczyła PiS. Podany przez nią „argument” zwala z nóg [FOTO]

22-12-2017 15:26
Hanna Lis Fot. Hanna Lis / Facebook
Podziel się

Nie milkną echa wdrożenia przez Komisję Europejską przeciwko Polsce art. 7 ust. 1 Traktatu UE. Opozycja przeważnie chwali decyzję Unii Europejskiej, przekonując, że polski rząd zasłużył na sankcje. Do głosów krytyki polityki PiS przyłączyła się m.in. Hanna Lis, była dziennikarka TVP, prywatnie żona redaktora „Newsweeka” Tomasza Lisa.

Hanna Lis podobnie, jak jej mąż Tomasz, od dawna alarmuje w mediach społecznościowych o „łamaniu prawa” przez polski rząd w związku z przeprowadzaną obecnie reformą sądownictwa. Nie dziwi więc, że dziennikarka przyjęła ostatnią decyzję UE przeciw naszemu krajowi niejako „ze zrozumieniem” i całą winą obarczyła rząd PiS. Niemniej jednak i tak podane przez nią uzasadnienie wydaje się wyjątkowo kuriozalne.

Koniecznie przeczytaj: KE uruchamia art. 7 wobec Polski! Timmermans: „Robimy to z ciężkim sercem”. Mocna odpowiedź prezydenta Andrzeja Dudy [WIDEO]

Czytaj też: Hanna Lis o TVP „w jakości PRL” i „sprzedajnych” dziennikarzach. Szef „Wiadomości” nie wytrzymał - przypomniał jej niewygodny fakt [FOTO]

Mąż bije żonę, matka znęca się nad dzieckiem, ale winny jest sąsiad, bo doniósł na policję? Dość obłudy! CAŁĄ winę za #Artykuł7 ponosi PiS i osobiście Jarosław Kaczyński, bo to na jego zlecenie łamane jest w Polsce prawo. Widzi to Europa, widzą USA. Pobudka Polsko – napisała na Twitterze Hanna Lis.

Jak łatwo można się domyślić, zaskakujące porównanie do sytuacji przemocy domowej miało być w zamierzeniu Hanny Lis pewnego rodzaju odpowiedzią na ostrą krytykę postawy europosłów PO, którzy poparli niedawno rezolucję przeciw Polsce w Europarlamencie.

Nie wszyscy jednak dali się przekonać takiej „argumentacji”. Część komentarzy, jakie pojawiły się pod wpisem Hanny Lis, była wyjątkowo krytyczna.

Warto przeczytać: Skandaliczne słowa Cimoszewicza w TVN: „Wszedł cham w zabłoconych gumofilcach do salonu, wypróżnił się...” [WIDEO]

Podziel się