Szukaj

„GP”: Matka Trzaskowskiego współpracowała z SB jako TW Justyna

06-09-2018 11:14
Rafał Trzaskowski Fot. European Peoples Party / wikimedia.org / CC BY 2.0
Podziel się

Teresa Trzaskowska, matka kandydata PO na prezydenta stolicy Rafała Trzaskowskiego współpracowała z SB jak TW Justyna. Informacje te wynikają z akt Instytutu Pamięci Narodowej – pisze „Gazeta Polska” w środowym wydaniu tygodnika.

„GP” opisuje, jak Matka Trzaskowskiego „meldowała bezpiece o kontaktach z dyplomatami USA muzyków i ludzi zajmujących się jazzem - Jerzego Matuszkiewicza, Leopolda Tyrmanda, Romana Waschki”.

Wyjaśniono, że Trzaskowska spotykała się z amerykańskimi dyplomatami pojawiającymi się na różnych imprezach, „z racji bycia żoną jednego z najbardziej znanych już muzyków jazzowych - Andrzeja Trzaskowskiego”.

Z akt IPN-u ma wynikać, że współpraca z SB rozpoczęła się w 1960 r. i trwała do 1974 r. Najbardziej SB zainteresowana była informacjami na temat pierwszego sekretarza ambasady USA w Warszawie, Thomasa Donovana. „GP” przypomina, że Teresę Trzaskowską łączyły z dyplomatą bliskie relacje. Matka polityka PO miała nawet możliwość przebywania w osobistej rezydencji dyplomaty, a także jeżdżenia jego osobistym samochodem po różnych krajach.

Koniecznie przeczytaj: Rafał Trzaskowski spotkał się z „ofiarą polskich rasistów”. Coś jednak poszło nie tak… Warszawska biblioteka odpowiedziała na oskarżenia [foto]

Czytaj też: Trzaskowski „zaorany” na Twitterze. Chciał zaatakować obecny rząd, ale szybko udowodniono mu ogromną hipokryzję [FOTO]

W artykule „GP” podkreślono, że aby nakłonić Trzaskowską do współpracy, wyznaczono aż trzy spotkania wstępne, w których uczestniczyli wysoko postawieni funkcjonariusze, kpt. Rolnik oraz por. Władysław Prekurant.

Bezpieka przygotowała informacje o Trzaskowskiej, które miały przymusić ją do współpracy, ale okazało się, że nie były one potrzebne. Matka polityka PO nie robiła problemów.

Po wymianie kilku zdań powiedziałem jej, że jestem oficerem kontrwywiadu i chciałbym przeprowadzić z nią rozmowę. Wymieniona przyjęła oświadczenie z pewnym uśmiechem i bez zażenowania nadmieniła, że bardzo jej się podobało właśnie takie nawiązanie z nią kontaktu, że to świadczy o naszej umiejętnej pracy itp. - zapisał w notatkach agenturalnych jeden z funkcjonariuszy SB

- cytuje „GP”.

Już na pierwszym spotkaniu z SB, Trzaskowska przekazała wiele cennych informacji i wyraziła chęć spotykania się - napisali Rolnik i Prekurat

- przytacza dalej tygodnik.

„Gazeta Polska” opisując współpracę Teresy Trzaskowskiej z SB, przypomina, jak jej syn, obecnie kandydat na prezydenta Warszawy naśmiewał się z „pisowskich hejterów, którzy drążą przeszłość i zgłębiają historie rodzinne”. Jednocześnie - jak zaznacza „GP” – w swoim „autolustracyjnym” wpisie polityk „ominął rodowe związki z komunizmem” członków najbliższej rodziny.

Tygodnik dodaje, że pierwsza teściowa Teresy Trzaskowskiej była kapitanem UB, teść – pułkownikiem Ludowego Wojska Polskiego, a inni bliscy krewni mieli działać na wysokich szczeblach PZPR.

Warto przeczytać: Oficjalna opinia grafologów ws. Lecha Wałęsy. Wiadomo, co podpisywał TW „Bolek” [WIDEO]

Podziel się