Szukaj

Abp Sławoj Leszek Głódź o ostatnich chwilach Pawła Adamowicza. „Liczyliśmy na cud”

16-01-2019 15:16
Abp Sławoj Leszek Głódź Fot. Michał Plewka / Twitter.com / screen Twitter
Podziel się

Abp Sławoj Leszek Głódź w rozmowie z „Super Expressem” opowiedział o ostatnich chwilach życia Pawła Adamowicza. Duchowny przyznał, że sytuacja od samego początku była dramatycznie zła.

Prezydent Gdańska zmarł w szpitalu, do którego trafił na skutek ataku nożownika. W nocy z niedzieli na poniedziałek, gdy lekarze walczyli o jego życie, na miejscu czuwał m.in. abp Sławoj Leszek Głódź.

Hierarcha w trakcie wywiadu przyznał, że dobrze znał Pawła Adamowicza:  

Byłem na OIOM-ie, czekałem na wieści od lekarzy. Odczuwałem potrzebę bliskości, tym bardziej że prezydent też odwiedził mnie w szpitalu, gdy byłem chory. Znaliśmy się od lat.

Koniecznie przeczytaj: Nożownik ciężko ranił prezydenta Gdańska na finale WOŚP. Paweł Adamowicz był reanimowany [wideo+foto]

Czytaj też: Nie żyje prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. Lekarzom nie udało się go uratować

Duchowny podkreślił również, że od samego początku sytuacja była bardzo trudna, a lekarze robili wszystko, co mogli:

Ponad 15 profesorów, lekarzy starało się naprawić organizm posiekany bagnetem. Zrobili wszystko, co mogli. Liczyliśmy na cud, ale Pan Bóg nas nie wysłuchał, miał wobec niego inne plany.

Arcybiskup potwierdził ponadto, że Paweł Adamowicz był człowiekiem wierzącym, dlatego też udzielił mu ostatniego namaszczenia:

Zrobiliśmy wszystko, co mogliśmy. Został namaszczony i rozgrzeszony. Pobłogosławiłem go, pomodliliśmy się przy jego łóżku i tak go pożegnaliśmy.

Warto przeczytać: Paweł Adamowicz zlecił przygotowanie specjalnego dokumentu. Wszystko z powodu obaw przed aresztowaniem

Podziel się