Szukaj

Wpadka w TVN. Ekspert zaproszony do studia sugeruje, że molestowana pasażerka Ubera sprowokowała kierowcę [wideo]

26-10-2018 00:05
Molestowanie, kierowca Ubera Fot. Liwia / Facebook
Podziel się

Od kilku dni głośno jest o sprawie molestowania klientki przez kierowcę Ubera. Temat został poruszony także w śniadaniowym programie telewizji TVN. Słowa wypowiadającego się eksperta mogą jednak budzić konsternację.

Liwia wracała Uberem z Warszawy do Zalesia Dolnego około godziny 5 rano. Kierowcą był mężczyzna arabskiego pochodzenia o imieniu Afraz. Kobieta w poście zamieszczonym na Facebooku napisała, że była molestowana.

Kierowca po całej gamie komplementów pod moim adresem zjechał z planowanej trasy, wyłączył silnik i przesiadł się do tyłu gdzie siedziałam, zatrzaskujac zamki. Usiadł blisko, złapał za dłoń, próbował dotykać po udzie. Po zakomunikowaniu mu , że "jeśli nie przestanie i mnie nie odwiezie to zadzwonię na policję" przestał, wrócił za kierownicę kontynuując jazdę. Nie minęła chwila, zadał pytanie namawiające do czynności seksualnych, aż głupio mi je tu zacytować... Wielokrotnie zatrzymywał samochód, namawiając mnie do kontaktu. Kiedy wreszcie byliśmy pod moim domem nie zatrzymał się, zaczął znów skręcać w boczne uliczki non stop błagając, żebym zgodziła się na jego ekhm, "propozycję". Dopiero po chwili łaskawie wrócił na moją ulicę, gdzie po błaganiu go, żeby otworzył zamek i mnie wypuścił, faktycznie mogłam wysiąść.

Koniecznie przeczytaj: USA: Autonomiczny samochód Ubera potrącił śmiertelnie pieszą na drodze. Policja opublikowała dramatyczne nagranie z wypadku [wideo]

Czytaj też: Dziennikarka TVN powiedziała, że „polski kierowca posłużył za narzędzie zbrodni” [WIDEO]

- relacjonowała ku przestrodze dla innych dziewczyn.

Więcej tutaj: Warszawa: Muzułmański kierowca Ubera molestował klientkę? Wstrząsająca relacja zamieszczona ku przestrodze [foto]

O opinię w sprawie poproszono eksperta zaproszonego do studia „Dzień Dobry TVN”. Podpułkownik Krzysztof Przepiórka zasugerował, że kobieta sprowokowała swoim zachowaniem kierowcę.

Kobieta doprowadziła do tego, że ten kierowca kilka razy się przesiadał. Za pierwszym razem już powinna być reakcja. Powinien być jasny przekaz dla tego kierowcy. (...) Jeśli groziła, że zadzwoni na policję, a potem przyzwalała na to, żeby ją wiózł i później kilka razy się przesiadał, to jest tylko zachęta. (...) Jeżeli ta kobieta zdecydowała, że dalej będzie podróżować z tym gościem, no to jest jej wina. To jest prowokacja

- mówił.

Kiedy współprowadząca program Anna Kalczyńska wtrąciła, że „prowokacja to chyba przesada”, ekspert zmienił wydźwięk swojej wypowiedzi i poradził molestowanym dziewczynom… zmusić się do wymiotów.

Ja nie mówię, że ona prowokowała, tylko on to tak odczytywał jako prowokację do kontynuowania. W bezpośrednim starciu ludzie mają taki naturalny odruch odstraszający do własnych odchodów. Mówię to bardzo poważnie. Można powiedzieć takiemu napastnikowi: "Zaraz zwymiotuję" albo zmusić się do wymiotów

- radził.

Nagranie tutaj.

Kobieta molestowana przez kierowcę Ubera zgłosiła sprawę na policję. Internautka odpowiadając na atak hejtu, jaki ją spotkał po nagłośnieniu sprawy, podkreśliła, że taka sytuacja wygląda zupełnie inaczej z perspektywy osoby, która się w niej znajdzie niż wtedy, kiedy ocenia się ją później na chłodno.

Takie zdarzenia są zawsze zaskoczeniem, co powoduje nagłe wyłączenie racjonalnego myślenia. Kierowca mimo niestosownego zachowania nie był agresywny i w początkowej fazie rozwoju sytuacji, kiedy prawił komplementy lub prosił abym przesiadła się na przód po prostu to ignorowałam

- powiedziała w rozmowie z Polskim Radiem.

Po wyłączeniu nawigacji zgasił silnik i nagle przysiadł się do mnie. Nachylił się do przodu nad fotel kierowcy i wtedy zamknął zamki i to chyba był moment totalnego paraliżu dla mnie. Jeśli zareagowałabym paniką, bądź agresją w jego stronę to go mogłoby rozdrażnić popychając go do przemocy a cała sytuacja mogłaby skończyć się dla mnie naprawdę tragicznie

- tłumaczyła.

Kiedy wreszcie odwoził mnie w stronę domu, zaczął prosić, abym zgodziła się na pewne czynności seksualne. Na nagraniach mam zachowany fragment, kiedy namawia mnie do tego oraz fragment, kiedy już pod moim domem proszę go, żeby odblokował drzwi i mnie wypuścił z samochodu, na co słychać jego odmowę

- opisywała poszkodowana.

Według nieoficjalnych ustaleń portalu gazeta.pl oskarżany kierowca Ubera został już „wygaszony” w aplikacji i do czasu wyjaśnienia sprawy nie może przewozić pasażerów.

Uber potwierdził, że bada doniesienie klientki.

Kwestie bezpieczeństwa pasażerów i kierowców są dla nas absolutnym priorytetem. Rozpoczęliśmy wewnętrzne postępowanie w tej sprawie i jesteśmy w kontakcie z pasażerką. Jesteśmy gotowi do współpracy z policją celem jak najszybszego wyjaśnienia sprawy

- poinformowało Wirtualną Polskę biuro prasowe firmy.

Warto przeczytać: To nagranie robi furorę w sieci. Internauci nie mogą uwierzyć. TVN ocenzurował... zapowiedź filmu, w którym gra Kevin Spacey [WIDEO]

Podziel się