Szukaj

Szokujące doniesienia. Ekoterroryści wysadzili blok w Bielsku-Białej? Grożą kolejnymi zamachami [wideo]

03-08-2018 12:58
Zawalenie się bloku w Bielsku-Białej Fot. bielsko tv / You Tube / screen YouTube
Podziel się

Organizacja określająca się „Brygada Wschód” przyznała się do wysadzenia budowanego bloku na osiedlu Sarni Stok w Bielsku-Białej. Teraz terroryści grożą wysadzeniem kolejnych budowli.

Śledczy badający sprawę potwierdzili, że przyczyną zawalenia się budynku był wybuch. W gruzowisku znaleziono butle z gazem propan-butan, więc policja podejrzewała, że ktoś celowo doprowadził do eksplozji.

Teraz do spowodowania wybuchu przyznała się grupa określająca się jako „Brygada Wschód”. W liście rozesłanym do lokalnych mediów i organizacji ekologicznych terroryści wyrażają dumę z powodu swojego czynu.

Koniecznie przeczytaj: Szybciej nie znaczy lepiej. Idiotyczne zachowanie kierowcy w Bielsku-Białej [WIDEO]

Czytaj też: Niesamowite zdarzenie w stolicy Chile. Kobieta wypadła z 10 piętra bloku i ... przeżyła. Złapał ją jeden z przechodniów [WIDEO]

Ludzie, którzy podłożyli butle z gazem, by zatrzymać tą obłąkaną budowę powinni dziś być bohaterami, a tymczasem muszą ukrywać się jak przestępcy

- piszą w liście opublikowanym przez lokalny portal bielsko.info.

Minął czas wyciszania problemu. Nadszedł czas konsekwencji. Bywa, że w dobrej sprawie musimy się uciec do pirackich metod

- dodają.

Autorzy listu grożą deweloperowi, że jeżeli nie wstrzyma prac budowlanych, będą kolejne wybuchy.

Do 6 sierpnia macie wstrzymać roboty i wydać oświadczenie o akceptacji tych warunków! Do 31 października pozostałe bloki, które wciąż stoją, mają zostać rozebrane, plac budowy uprzątnięty, ogrodzenia zdjęte, a Wy macie opuścić tę ziemię! A za kilka lat, znów wyrośnie tam las, tak jak było kiedyś

- czytamy w oświadczeniu.

Jak podaje portal lokalny portal bielsko.info, kilka miesięcy wcześniej nieznani sprawcy podpalili sprzęt budowlany. Ktoś zostawił wtedy kartkę z napisem: „Odejdźcie stąd! Zostawcie te ziemie w spokoju! To pierwsze i ostatnie ostrzeżenie!”.

Sprawą zajmuje się teraz policja, która ustala, kto jest autorem rozesłanego listu i czy na pewno osoby te są odpowiedzialne za eksplozję na terenie budowy.

Poniżej nagranie po eksplozji z 17 lipca br.

Warto przeczytać: IPN ustala tożsamość ofiar mordu z lat 40. i 50. w Białymstoku oraz Bielsku Podlaskim. Zbrodni dokonywali Niemcy, Sowieci i funkcjonariusze UB

Podziel się