Szukaj

Dziennikarka TVN24 molestowana na wizji podczas Pol'and'Rock? Reporterka zabiera głos [foto]

07-08-2018 11:13
Małgorzata Mielcarek
Podziel się

Wielką burzę wywołało zdarzenie z tegorocznego festiwalu w Kostrzynie nad Odrą. Podczas relacji na żywo z Pol'and'Rock dziennikarka stacji TVN24 została pocałowana w policzek przez przypadkowego mężczyznę, który do niej podbiegł. Zastępca Rzecznika Praw Obywatelskich nazwała to molestowaniem seksualnym. Co sądzi na ten temat sama reporterka?

Sytuacja, w której obca osoba całuje Cię bez Twojej zgody, nie jest normalna. To molestowanie seksualne

- napisała wczoraj na Twitterze dr Sylwia Spurek, zastępca RPO.

Koniecznie przeczytaj: Tego wywiadu TVN nie pokazał. Wkurzona aktorka „spławiła” narzucającą się dziennikarkę [WIDEO]

Czytaj też: Tego było już za wiele. Zbigniew Ziobro nie wytrzymał i „ochrzanił” dziennikarkę TVN. „To nie jest knajpa ani karczma” [WIDEO]

Jej komentarz wywoł szeroką dyskusję, większość internautów miało zdecydowanie przeciwne zdanie. Więcej tutaj: Uczestnik Pol'and'Rock pocałował dziennikarkę TVN. No i się zaczęło… „To molestowanie seksualne” [foto]

Reporterka TVN24, Małgorzata Mielcarek, która została pocałowana na wizji, skomentowała zdarzenie w rozmowie dla gazeta.pl.

Dziennikarka podkreśliła, że w pracy reporterskiej niejednokrotnie spotykały ją niekomfortowe sytuacje, jednak nie uważa, że to co się stało na festiwalu, warte jest robienia aż takiej afery.

Reporterzy są wtedy bezbronni. Nie wydaje mi się jednak, by ta konkretna sytuacja była warta tak szerokiej dyskusji, jaka się rozpętała

- oceniła Mielcarek.

Dziennikarka TVN 24 z żalem zauważyła, że ani Sylwia Spurek, ani biorący udział w dyskusji reporterzy nie pytali jej o odczucia.

Absolutnie nikt: ani pani rzecznik, która tak ochoczo się na ten temat wypowiada, ani żaden z reporterów, nie pokusił się o to, by się do mnie odezwać i zapytać o zdanie

- powiedziała.

Przedstawia mnie się jako osobę pokrzywdzoną - tak to odebrałam z postu pani rzecznik. A nie sądzę, by ta konkretna sytuacja była tego warta

- stwierdziła.

Mielcarek pytana o to, czy czuła się molestowana, zaznaczyła, że nie chce bagatelizować sytuacji, ale określanie tego molestowaniem to przesada.

Rozdmuchiwanie tego do tej rangi, do nazywania tego molestowaniem – wydaje mi się, że nie jest tego warte

- podkreśliła jeszcze raz Mielcarek.

Nie mam pojęcia, co kierowało tym chłopakiem, ale chcę wierzyć, że nic negatywnego, bo to miejsce wypełnione jest dobrymi emocjami i chciałabym, żeby tak zostało

- dodała.

Warto przeczytać: To nagranie robi furorę w sieci. Internauci nie mogą uwierzyć. TVN ocenzurował... zapowiedź filmu, w którym gra Kevin Spacey [WIDEO]

Podziel się