Szukaj

Kamil Durczok próbował uderzyć w Prawo i Sprawiedliwość, broniąc prawa do wolności słowa pisarza. Nie sprawdził, że mówi o sprawie sprzed czterech lat

24-05-2018 09:32
Kamil Durczok Fot. Magazyn VIVA / YouTube / screen YouTube
Podziel się

W mediach społecznościowych na nowo rozpoczęła się dyskusja na temat wolności słowa. Kamil Durczok, powołując się na pewien artykuł, zarzucał władzy atakowanie wolności słowa. Szybko uświadomiono go jednak, że sprawa, o której pisze, jest sprzed czterech lat.

Kamil Durczok zamieścił na Twitterze post zarzucający władzy brak wolności słowa:

I niech ktoś jeszcze zacznie bredzić, że mamy w Polsce wolność słowa. #media #wolnosc

Dziennikarz zamieścił w nim link do artykułu, w którym pisano o tym, że Ruch Autonomii Śląska oraz Szczepan Twardoch zostali wezwani do prokuratury.

Koniecznie przeczytaj: Kamil Durczok u Lisa: „Rzeczywiście mam problem z mobbingiem”, „Nie byłem najbardziej eleganckim szefem”

Czytaj też: Robert Winnicki vs. Kamil Durczok. Ostre ideologiczne starcie prezesa Ruchu Narodowego i dziennikarza Polsatu

Internauci szybko wypomnieli dziennikarzowi datę napisania artykułu:

Sprawę skomentował sam Twardoch.

Otóż traktujący o tym postępowaniu, a zlinkowany dziś przez RAŚ na Facebooku artykuł jest sprzed czterech lat. Ja wiem, że jako dziennikarze zajmujecie się głównie pisaniem, ale no ku**a mać, umiejętność czytania i korzystania z kalendarza też może się Wam przydać, zarówno w życiu prywatnym, jak i zawodowym

– napisał na Facebooku.

Pisarz odniósł się również do działań państwa:

Państwu zaś, który na twitterze (twitter to piekło, tak btw) troskają się w tym kontekście, że „pisowskie państwo prześladuje pisarza”, chciałbym również zalecić sesję z kalendarzem i niniejszym wyjaśnić, że to było w 2014, więc nie pisowskie, oraz nie państwo, tylko jeden pie***lnięty radny z Poznania, ani nawet nie prześladuje, tylko ku**a donosi o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Państwo polskie w postaci swojego wymiaru sprawiedliwości akurat to postępowanie zwyczajnie umorzyło.

Twardoch zakończył swój wpis następującą puentą:

To są niby bzdury, ale właśnie taka głupota, niestaranność, stadne reakcje, odruchy zamiast myślenia, brak profesjonalizmu i najbardziej elementarnych standardów czynią ten kraj Królestwem Groteski i Wielkim Księstwem Absurdu, państwem z dykty, społeczeństwem zaś dzikim. Głupota ten kraj zabija, w głupocie toniemy, w oceanie, albo raczej bagnie głupoty. Jeśli tylko możecie, to proszę, nie dolewajcie do tego bagna głupoty własnej.

Warto przeczytać: Niesłusznie skazany na więzienie Tomasz Komenda po 18 latach wyszedł na wolność. Łzy wzruszenia i dramatyczne słowa: „Myślałem, że mnie tam zabiją” [foto+wideo]

Podziel się