Szukaj

Dukaczewski opowiada, dlaczego nie powinno się zabierać wysokich emerytur SB-ekom. Powód może zaskoczyć [WIDEO]

07-09-2017 19:28
Marek Dukaczewski Fot. Daga / Twitter / screen Twitter
Podziel się

Tak zwana ustawa dezubekizacyjna spotkała się z ogromnym niezadowoleniem środowisk związanych z poprzednim ustrojem. Do krytyki przyłączył się m.in. były szef WSI Marek Dukaczewski, który na antenie Superstacji łamiącym głosem opowiadał o tragedii funkcjonariuszy komunistycznej władzy.

Nowe prawo, które w życie wejdzie za niecały miesiąc (z dniem 1 października) zakłada obniżenie emerytur wszystkim osobom, które służyły „na rzecz totalitarnego państwa” w okresie od 22 lipca 1944 r. do 31 lipca 1990 r. Teraz ich świadczenia emerytalne nie będą mogły być wyższa niż średnia - czyli ok. 2 tys. zł.

Już w momencie zapowiedzi takiej ustawy środowiska związane z ustrojem komunistycznym ostro zaczęły krytykować rząd. Pomagały im w tym niektóre media, pisząc na przykład o kilku samobójstwach, które miały być z tego powodu popełnione przez osoby, którym obniżone zostały świadczenia.

Koniecznie przeczytaj: Historia powstańca, który miał zostać objęty ustawą dezubekizacyjną okazała się być… fejkiem

Czytaj też: Marek Jakubiak: „Feminizm kończy się, kiedy trzeba wnieść lodówkę na 4 piętro” [WIDEO]

Głos w sprawie zabrał także Marek Dukaczewski. Podany przez niego argument może jednak niektórych zaskoczyć. Były szef Wojskowych Służb Informacyjnych opowiadał bowiem o tragedii ludzi, którzy nie będą w stanie już kupić dzieciom mieszkań.

Ci ludzie ufając państwu wzięli na siebie obowiązek pomożenia dzieciom albo wnukom (wypowiedź oryginalna) – mówił o SB-kach. Nie wiedząc co ich czeka wzięli kredyty z banku, żeby pomóc dzieciom w zakupie mieszkania, czy wnukom w nauce. I teraz zostają bez możliwości spłaty – żalił się Dukaczewski w czasie rozmowy z Elizą Michalik.

Warto przeczytać: Marek Jurek na prostym przykładzie udowodnił Timmermansowi hipokryzję. Pouczył go też, jak... należy stosować procedury UE [WIDEO]

Podziel się