Szukaj

Dramatyczne sceny w Koszalinie. Ojciec przerwał wywiad ze strażakiem: „Czy nasze dzieci żyją?” [wideo]

05-01-2019 18:43
Koszalin, mężczyzna przerywa wywiad ze strażakiem Fot. sotiri dimpinoudis / You Tube / screen YouTube
Podziel się

W wyniku pożaru, który wybuchł wczoraj w escape roomie w Koszalinie zginęło 5 nastolatek. Rodzice dziewczynek dowiedzieli się o śmierci dzieci dopiero po ponad godzinie, kiedy jeden z mężczyzn zdecydował się przerwać wywiad strażaka z mediami.

W pierwszych chwilach po pożarze nie było wiadomo, co się stało. Rodzice nie otrzymali informacji od służb, czy ich dzieci żyją. Na nagraniu słychać strażaka, która odpowiada na pytania dziennikarzy.

Poszkodowanych jest sześć osób. Pięć nie żyje

- mówi strażak do przedstawicieli mediów zgromadzonych po drugiej stronie ulicy. W tym czasie rodzice oczekują na jakiekolwiek informacje pod budynkiem, w którym był pożar.

Koniecznie przeczytaj: Jak wyglądał escape room w Koszalinie? Przerażająca relacja uczestników „zabawy” i rodziców [wideo]

Czytaj też: Właściciel escape roomu z Koszalina zatrzymany przez policję. „Zrobimy wszystko, aby znaleźć winnych” [wideo]

Podchodzi mężczyzna, prawdopodobnie ojciec jednej z ofiar.

Przepraszam. Kiedy dowiemy się jako rodzice, co się stało z naszymi dziećmi?

- pyta strażaka.

Proszę być spokojny

- pada odpowiedz.

Mężczyzna nie zamierza jednak odejść.

Nie może być tak, że nikt nie chce nam powiedzieć. Co, nie żyją dzieciaki? Żyją? Dlaczego nikt nam nie chce nic powiedzieć?

- pyta.

Zaraz do pana podejdę. Proszę być spokojny i odejść

- odpowiada mu strażak.

Nie. Ja jestem wyjątkowo spokojny. Gdybym był niespokojny, to bym się na pana rzucił, a ja pytam spokojnie. Jak można nas tak traktować. Od godziny coś się dzieje. Nikt nam nie chce udzielić informacji, co z naszymi dzieciakami. Pięć dziewczynek i co?

- mówi zdenerwowany mężczyzna.

Dopiero wtedy strażak decyduje się odejść z nim na bok.

Po kilku minutach podchodzi do rodziców osoba, która prawdopodobnie informuje ich o tym, co się stało. Wtedy rozlega się przeraźliwy krzyk jednej z kobiet, dobiega też płacz. „Matko, Boże” - słychać na filmie. W tym momencie dziennikarz decyduje się przerwać komentowanie zdarzenia.

Po chwili do mediów wraca strażak, który podaje kolejne informacje. Przekazuje, że osoby, które zginęły, nie mogły wydostać się z escape roomu. Mimo szybkiego przyjazdu straży pożarnej, na ratunek było już za późno.

Gdy dotarliśmy na miejsce wszystkie pomieszczenia były już w ogniu

- mówił strażak, który odpowiadając na pytania dziennikarzy, podaje, że przyczyną śmierci były zarówno ogień, jak czad.

Nagranie poniżej. Moment przerwania wywiadu ok. 12 minuty.

Z przekazanych dzisiaj przez prokuraturę informacji wynika, że bezpośrednią przyczyną tragedii było rozszczelnienie butlii z gazem, a ofiary zmarły na skutek zatrucia się tlenkiem węgla. Więcej tutaj: Są wyniki sekcji 15-latek z Koszalina. Prokuratura oficjalnie podała przyczynę wybuchu pożaru [wideo]

Warto przeczytać: Są wyniki sekcji 15-latek z Koszalina. Prokuratura oficjalnie podała przyczynę wybuchu pożaru [wideo]

Podziel się