Szukaj

Wulgarna dewastacja biura poselskiego działaczki Nowoczesnej. To zemsta za brak poparcia dla proaborcyjnego projektu ustawy?

17-01-2018 10:00
Kornelia Wróblewska Fot. Kornelia Wróblewska / YouTube / screen YouTube
Podziel się

Jak poinformował portal roztocze.net, nieznana osoba, prawdopodobnie w nocy z piątku na sobotę, wysmarowała fekaliami okno biura poselskiego Kornelii Wróblewskiej. Policji do dziś nie udało się ustalić sprawcy.

Media sugerują, że atak to zemsta za nieobecność posłanki Nowoczesnej na głosowaniu w sprawie projektu liberalizującego prawo aborcyjne, a także publiczne wyrażenie własnego stanowiska sprzecznego z poglądami zarządu partii.

Przypomnijmy, że w ubiegłym tygodniu podczas głosowania nad skierowaniem projektu liberalizującego prawo aborcyjne do dalszych prac w komisji, Kornelia Wróblewska, podobnie jak dziewięcioro innych posłów z jej ugrupowania, nie była obecna na sali plenarnej. Później wyjaśniła ona swoim wyborcom, dlaczego zdecydowała się na taki krok:

Koniecznie przeczytaj: Posłanka Nowoczesnej tłumaczy, dlaczego głosowała przeciw prawu aborcyjnemu: „Te słowa były gwoździem do trumny. Po nich wyszliśmy z sali”

Czytaj też: Kornel Morawiecki przypomniał o tym, o czym wielu zapomniało. „Zgodnie z obowiązującą ustawą należałoby obniżyć emeryturę Lechowi Wałęsie”

W moim poczuciu nigdy nie uznam, że 3-miesięczny płód nie jest dzieckiem, bo ja przed chwilą urodziłam dziecko. Nikt mi nie powie, że to tylko zlepek komórek.

Posłanka Kornelia Wróblewska nawiązała wówczas w swoim oświadczeniu do wypowiedzi Barbary Nowackiej, która podczas debaty sejmowej poprzedzającej głosowanie stwierdziła, że „żołądź to nie jest dąb, jajko to nie jest kura, a płód i zarodek, i zygota, i zlepek komórek nie jest dzieckiem”. Więcej tutaj: Posłanka Nowoczesnej tłumaczy, dlaczego głosowała przeciw prawu aborcyjnemu: „Te słowa były gwoździem do trumny. Po nich wyszliśmy z sali”

Warto zaznaczyć, że to już kolejny, w tak krótkim czasie, atak na biuro poselskie. Wcześniej niszczono głównie siedziby działaczy Prawa i Sprawiedliwości. Teraz jak widać, również i posłowie opozycji zaczynają stawać się ofiarami napaści wandali.

Warto przeczytać: Burza po słowach szefa MSZ: „W Jedwabnem Polacy zabili Żydów i tego nikt się nie wypiera.(...) Gross jest naukowcem, ustawa o IPN go nie dotyczy”

Podziel się