Szukaj

„UBecja stosowała te same metody”. Wojciech Cejrowski dosadnie podsumowuje działania TVP [wideo]

05-12-2018 10:55
Wojciech Cejrowski Fot. Wojciech Cejrowski / You Tube / screen YouTube
Podziel się

Wojciech Cejrowski na swoim na kanale na YouTube opublikował materiał, który nie został wyemitowany w zeszły czwartek na antenie TVP Info. Podróżnik i publicysta dodał także ostry komentarz od siebie, w którym odnosi się do wyrzucenia go z Telewizji Publicznej.

Mnie już wyrzucało SLD, PSL, PO i teraz mnie PiS wyrzucił z telewizji. Bo jak ja nie pasuję do linii programowej, obojętnie której partii, gdyż myślę po swojemu i prezentuję niewygodne argumenty, wobec każdej z partii znajdę niewygodne argumenty, bo wszyscy nie lubimy polityków. Jeżeli ja prezentuję argumenty, na które nie mają odpowiedzi, to trzeba mnie wywalić

- twierdził Wojciech Cejrowski.

Podróżnik nie wierzy też, że ogłoszone przez TVP „zawieszenie” to sprawa chwilowa i potrwa tylko do końca grudnia. Cejrowski jest przekonany, że nie wróci już na antenę.

Koniecznie przeczytaj: Wojciech Cejrowski ostro podsumował środowisko sądownicze: „To komuchy, dzieci komuchów...” [WIDEO]

Czytaj też: Wojciech Cejrowski niezwykle ostro skomentował w TVP tweet Donalda Tuska. „To jest właśnie rodzaj takiej świni” [WIDEO]

Ten sam manewr UBecja zrobiła za czasów PSL

- komentuje podróżnik, przypominając sytuację ze zdjęciem jego programu „WC Kwadrans”.

Wyśmiewa również oświadczenia Olechowskiego i Kurskiego. Publicysta zwraca uwagę, że występował w TVP jako gość, a nie jako pracownik, którego można zawiesić.

Panowie kto ja jestem, że Wy mnie chcecie zawieszać. Ja jestem u Was na etacie? Ja jestem gościem programu. Panowie mnie teraz zawieszają, żebym poszedł do kąta i przemyślał swoje poglądu? A jak zacznę mieć zgodne poglądy z Waszymi, to będę znowu gościem? Co to w ogóle jest za koncepcja?

- komentuje z ironią.

Gości do telewizji zaprasza się różnych, żeby prezentowane było na antenie telewizji publicznej różnorakie poglądy, nie tylko zgodne z waszą linią programową partyjną

- zauważa.

Mnie już wyrzucało SLD, wyrzucał mnie PSL, PO mnie wyrzucała, teraz mnie PiS wyrzuca. To jest dowód, że ja nie zmieniam poglądów pod presją władzy

- podkreśla Cejrowski, który dodaje, że poglądów zmieniać nie zamierza.

Podróżnik pomimo treści oświadczenia szef TVP Jacka Kurskiego nadal jest zdania, że to nie spalenie flagi UE było głównym powodem wyrzucenia go.

Im oni bardziej tłumaczą, że chodzi o flagę Unii, tym bardziej myślę, że chodzi o to

- w tym momencie Cejrowski wyciąga wydrukowany napis „Stop Aborcji”.

O to, że powiedziałem: „Krew na rękach Jarosława”. Bo Jarosław ze swoją partią obiecywał „STOP aborcji”, a teraz PiS sabotuje projekt „Zatrzymaj aborcję”. Flaga była w ogóle dwa tygodnie wcześniej. Nagle teraz: „Cejrowski zawieszony”, się obudzili z flagą. Myślę, że nie

- tłumaczy podróżnik.

Cejrowski obala również argumentację Kurskiego o tym, że nie miał prawa publikować fragmentów programu w internecie. Zaznacza, że było wręcz odwrotnie i niepokazywany na antenie materiał miał służyć promocji „Minęła 20” w sieci. Do oglądania Cejrowskiego w internecie zachęcał również prowadzący Michał Rachoń.

Było tak od dawien dawna i teraz nagle zaczęło boleć?

- dopytuje podróżnik.

Na koniec Cejrowski zastanawia się, czemu to wszystko ma służyć:

Panowie co ja mam zrobić? Mam zlizać krew z palców Jarosława czy skleić spaloną flagę?

Komentarz ws. TVP po 12 minucie poniższego nagrania.

Warto przeczytać: Wojciech Cejrowski oskarżony o szerzenie nienawiści wobec Ukraińców

Podziel się