Szukaj

Burza po słowach wiceministra PiS: „Nie możemy pracować, jak Araby czy jakieś inne dziwne talibany”

02-12-2016 21:19
Port handlowy Rotterdam
Podziel się

Paweł Brzezicki, podsekretarz stanu w Ministerstwie Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej słowami wypowiedzianymi na czwartkowym posiedzeniu ds. gospodarki morskiej wywołał niemałe poruszenie. Wiceminister stwierdził, że Polacy nie mogą pracować, jak „jak Araby czy jakieś inne dziwne talibany”.

Brzezicki przekonywał w czasie posiedzenia Komisji Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej, że Polacy przepisy dotyczące zakazu handlu w niedzielę, nie mogą dotyczyć pracy portów, które od lat pracują w weekendy.

Chcąc podkreślić przekaz wiceminister użył słów, które wywołały falę oburzenia w kręgach opozycji.

W Hajfie w sobotę się nie da wyładować, a w Algierze czy Casablance w piątek. To są kraje, których konstytucja jest konstytucją religijną. My sobie nie możemy pozwolić na to, żeby sobie odpuścić takie dni. Musimy tak pracować, a nie, jak pracują Araby czy inne dziwne talibany, bo w końcu wejdziemy w jakiś dziwny talibat portowy – stwierdził Brzezicki.

Koniecznie przeczytaj: Paweł Kukiz nie idzie na bal! Został w domu, żeby ponabijać się z KODziarzy. I genialnie mu to wyszło! [WIDEO]

Czytaj też: Adam Michnik zakrzyczany na spotkaniu w Gdańsku. Nie mógł dojść do słowa [WIDEO]

Posłowie, zwłaszcza Platformy Obywatelskiej, od razu „podchwycili” temat, domagając się od samej premier Beaty Szydło oficjalnych przeprosin dla Algierii i Izraela.

Z takim knajackim językiem dotąd się nie spotkałem – mówił z oburzeniem Sławomir Nitras z PO. Warto dodać, że on to powiedział w kontekście Izraela i Algierii. Świadczy to o braku elementarnej wiedzy. Araby to są konie, a nie ludzie – podkreślał poseł.

Od samej wypowiedzi Brzezickiego, chyba nawet ciekawsze okazały się jego przeprosiny, które tego samego dnia zamieścił na oficjalnej stronie ministerstwa. Wiceminister tłumaczył, że „dał się ponieść emocjonalnym skojarzeniom związanym z zagrożeniami ze strony tzw. Państwa Islamskiego”. Polityk PiS dodał, że „wyraża głębokie ubolewanie z powodu niefortunnej wypowiedzi” i „przeprasza osoby, które poczuły się urażone”.

Abstrahując od stylu wypowiedzi i doboru słów wiceministra Brzezickiego, warto podkreślić sendo sprawy. Po raz kolejny okazuje się, że rząd sam sobie strzela w stopę, zakazując handlu w niedzielę i wprowadzając tym samym kolejne ograniczenia dla rozwoju polskiej gospodarki.

Warto przeczytać: Kukiz nie wytrzymał: „Chcesz pogadać? Chodź tu!” [WIDEO]

Podziel się