Szukaj

W Morzu Bałtyckim zatopiono 50 tys. ton broni chemicznej. Stanowi poważne zagrożenie dla ludzi i zwierząt

21-09-2018 17:57
Morze Bałtyckie Fot. Alina Zienowicz / wikimedia.org / CC BY-SA 3.0
Podziel się

Jak poinformował „Nasz Dziennik”, z niedawnych szacunków ekspertów wynika, że w Morzu Bałtyckim zatopiono nawet 50 tys. ton broni chemicznej. Uwolnienie się tych substancji będzie miało katastrofalne skutki.

„Nasz Dziennik” alarmuje, że już sam kontakt z podmorskimi truciznami może oznaczać śmierć lub ciężkie nieuleczalne choroby oraz zmiany genetyczne. Ludzie mogą być narażeni na to niebezpieczeństwo np. poprzez spożywanie ryb i owoców morza. Zatopione chemikalia mogą mieć niezwykle negatywny wpływ na ekosystem i bioróżnorodność.

W raporcie Rady Państw Morza Bałtyckiego, który wydano w 2016 roku, czytamy, że jeżeli pojemniki z bojowymi środkami trującymi zaczną się rozszczelniać, to wówczas może dojść do sytuacji, że całkowicie zaniknie życie biologiczne w tym miejscu.

Koniecznie przeczytaj: Ks. prof. Oko o islamie: „Mahomet to nie drugi Pan Jezus. To człowiek, który seryjnie mordował i gwałcił” [WIDEO]

Czytaj też: Włochy: dwóch imigrantów zaczęło się bić na oczach przechodniów. Nagle, jeden z nich wyciągnął broń [WIDEO]

Co prawda, do takiego scenariusza jest jeszcze daleko, ale warto zauważyć, że pojemniki poprzez kontakt z wodą ulegają stopniowej degradacji. Ponadto eksperci nie posiadają pełnej wiedzy na temat na ich kondycji.

Prof. Stanisław Popiel z Wojskowej Akademii Technicznej w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” przyznał, że już teraz warto przygotowywać odpowiednie rozwiązania ułatwiające przeciwdziałanie skutkom zanieczyszczeń chemikaliami: 

W razie wyłowienia bomby, pocisku lub beczki zawierającej niebezpieczne substancje, w ramach zarządzania kryzysowego problem będzie kierowany do likwidacji przez wojska obrony przed bronią masowego rażenia (OPBMR). Należy jednak rozważyć możliwość dopuszczenia do usuwania skażeń powstałych na skutek jakiejkolwiek awarii związanej z zatopioną bronią chemiczną również wyspecjalizowane, profesjonalne firmy prywatne lub państwowe. Na pewno potrzebne byłyby również zmiany ustawowe w tym zakresie, aby także inne instytucje, oprócz wojsk OPBMR, mogły uczestniczyć w usuwaniu skutków skażeń powstałych wskutek rozszczelnienia skorodowanych jednostek amunicji chemicznej.

Warto przeczytać: Stanisław Michalkiewicz komentuje słowa papieża Franciszka, który zachęca do przyjmowania uchodźców [WIDEO]

Podziel się