Szukaj

Bosak informuje o kolejnym ataku cudzoziemca w Białymstoku. Przytacza też alarmujące dane [foto]

13-09-2018 19:47
Krzysztof Bosak Fot. Telewizja wPolsce / You Tube / screen YouTube
Podziel się

Wiceprezes Ruchu Narodowego Krzysztof Bosak poinformował, że w niedzielę doszło do zdarzenia, w wyniku którego został ranny Polak. Napastnikiem miał być cudzoziemiec. Polityk zwraca uwagę, że sprawa nie została nagłośniona przez żadne media.

Białystok. W niedzielę nad ranem na rynku przed Astorią doszło do zdarzenia w wyniku którego Polak z raną ciętą przez całą klatkę piersiową trafił na SOR. Zdaniem świadków sprawcą miał być cudzoziemiec. Policja zabezpieczyła ślady zdarzenia. Sprawy nie opisały chyba *żadne* media

- pisze na Twitterze Bosak.

Koniecznie przeczytaj: Kupujesz polskie produkty? Zdaniem żony Radosława Sikorskiego możesz być antysemitą. Krzysztof Bosak wyśmiał logikę Anne Applebaum [foto]

Czytaj też: Robert Winnicki vs. Kamil Durczok. Ostre ideologiczne starcie prezesa Ruchu Narodowego i dziennikarza Polsatu

Działacz narodowy zaledwie przed tygodniem informował o innym niepokojącym zdarzeniu w Białymstoku. Czwórka niepełnoletnich Czeczenów miała zaatakować polskie dzieci.

Więcej na ten temat można przeczytać tutaj: Były poseł informuje o ataku Czeczenów na polskich chłopców. Czy mieli nóż? Policja wyjaśnia

Bosak w bardzo mocnych słowach wypowiedział się o obecnej polityce imigracyjnej w Polsce w wywiadzie dla Radia Maryja:

Na arenie międzynarodowej Polska prowadzi w tej chwili politykę zagraniczną całkowicie podporządkowaną głównemu nurtowi Unii Europejskiej z Niemcami na czele. Zmiana naszej Ojczyzny w kierunku państwa wielonarodowego, wielokulturowego i wielocywilizacyjnego jest pomysłem samobójczym

- podkreślił.

Na rynek pracy wpuszczani są prawie wszyscy, których pracodawcy chcą ściągnąć niezależnie od kraju pochodzenia, kręgu kulturowego czy religii. W polskim systemie prawnym nie mamy żadnych ograniczeń ilościowych i jakościowych, co do tego, kto na ten rynek pracy może trafić. Akceptacja wniosków wizowych dla imigrantów zarobkowych napływających do Polski, przede wszystkim z różnych państw Azji (Azji Centralnej, Azji Południowej i Dalekiego Wschodu), jest czysto formalna. Nie ma weryfikacji decyzji, o jakich się mówiło w okresie dyskusji nad przyjmowaniem uchodźców

- dodał.

Składanych wniosków jest tak wiele, że serwery Ministerstwa Spraw Zagranicznych zostały w ostatnich dniach sparaliżowane. W polskiej ambasadzie w New Delhi, w wydziale konsularnym, zaledwie czterech urzędników obsługuje dziesiątki tysięcy zgłoszeń z trzech wielkich państw azjatyckich: Nepalu, Bangladeszu i Indii. Ten proces cały czas trwa, zaangażowana jest w to polska dyplomacja i wojewodowie, bo to na nich spoczywa obowiązek przyznawania tych pozwoleń

- wykazywał.

Krytycznie o postawie polskiego rządu w sprawie przyjmowania imigrantów zarobkowych wypowiedział się ostatnio również Rafał Ziemkiewicz.

Warto przeczytać: Niemieckie „Welcome party” dla islamskiego terrorysty z Würzburga

Podziel się