Szukaj

Atak przed prokuraturą w Szczecinie. Mężczyzna rzucił się z nożem na dziennikarzy. Interweniowała policja. Padły strzały [foto+wideo]

14-04-2018 14:47
Atak przed prokuraturą w Szczecinie Fot. Aneta Łuczkowska/ gk24.pl ‏ / Twitter / screen Twitter
Podziel się

Policja zatrzymała mężczyznę, który w czwartek przed budynkiem Prokuratury Apelacyjnej w Szczecinie rzucił się na przechodniów z nożem. Napastnik zaatakował dziennikarzy, który zgromadzili się na miejscu w związku z przesłuchaniem zatrzymanego posła PO Stanisława Gawłowskiego.

Do zdarzenia doszło kilka minut po 17.00 przy budynku prokuratury na ul. Mickiewicza. Według świadków agresywny mężczyzna najpierw wdał się w kłótnię w osobą na przystanku, a następnie przeszedł skrzyżowanie i zaatakował dziennikarzy, m.in. reporterkę stacji TVN oraz operatora TVP. Napastnik wykrzykiwał pod ich adresem wulgarne słowa: „Zaje… was wszystkich, wy ku…!”.

Staliśmy w licznej grupie dziennikarzy. Niedaleko pojawiło się dwóch mężczyzn. Jeden wyglądał, jakby był pod wpływem alkoholu. I był bardzo agresywny. Nagle ten furiat zaczął biec w naszym kierunku z nożem w ręku

Koniecznie przeczytaj: Awantura w TVP Info. Posłowie PO, N i PSL wyszli z studia. Michał Rachoń zapytał o agencję towarzyską u Stanisława Gawłowskiego [wideo]

Czytaj też: Prokuratura wzywa na przesłuchanie Bronisława Komorowskiego. Chodzi o niedopełnienie obowiązków ws. katastrofy smoleńskiej

- relacjonował dziennikarz TVP Przemysław Plecan, który był świadkiem zdarzenia.

Interweniowali policjanci, którzy byli na miejscu. Mężczyzna nie chciał się poddać i rzucić noża, zaczął uciekać. Funkcjonariusze ruszyli w pościg.

Chyba co najmniej czterech ruszyło w kierunku napastnika. Kazali mu się zatrzymać, a gdy ten nie posłuchał, zaczęli strzelać w powietrze. Oddali kilka strzałów ostrzegawczych. Wówczas napastnik rzucił się do ucieczki. Policjanci pobiegli za nim

- opowiadał Plecan.

Po krótkim pościgu mężczyznę zatrzymano kilkadziesiąt metrów dalej.

Policjanci obezwładnili napastnika. Wydaje się, że użyli gazu pieprzowego, bo ten mężczyzna żalił się, że pieką go oczy

- dodał dziennikarz TVP.

Na szczęście nikt nie został ranny. Sprawcą ataku okazał się 30-letni mężczyzna, który wcześniej był notowany za policję za przestępstwa przeciwko mieniu. Był pod wpływem alkoholu. Na razie nie wiadomo, dlaczego zaatakował. Policja na razie nie zdradza wszystkich szczegółów śledztwa.

Warto przeczytać: Roger Waters nie wierzy w atak chemiczny w Syrii. Legendarny lider Pink Floyd krytykuje Białe Hełmy: „To propaganda islamskich terrorystów” [wideo]

Podziel się