Szukaj

Andrzej Piaseczny zdecydowanie odpowiada na hejt lewicy: „Nie wstydzę się, że jestem wierzący”

28-11-2017 13:40
Andrzej Piaseczny Fot. Andrzej Piaseczny / facebook.com
Podziel się

Niedawno popularny wokalista Andrzej Piaseczny poważnie naraził się środowiskom LGBT. Jego słowa zostały bardzo mocno skrytykowane przez przedstawicieli lewicowych organizacji. Piosenkarza oskarżono również o to, że sam ukrywa się z swoim homoseksualizmem. „Piasek” postanowił więc odpowiedzieć na te zarzuty. Uczynił to w wywiadzie udzielonym „Gazecie Wyborczej”.

Ataki wymierzone w jego osobę pojawiły się za sprawą wypowiedzi, w której stwierdził:  

W czasach, w których wszyscy chcemy wymachiwać różnymi flagami i pokazywać, że jesteśmy z czegoś dumni, organizując uliczne parady, to ja ogłaszam wszem i wobec, że jestem dumny z tego, że wierzę w Boga.

Po tych słowach wokalista był mocno krytykowany przez środowiska LGBT. W związku z tym postanowił wskazać ich prawdziwy kontekst. W wywiadzie udzielonym „Gazecie Wyborczej” wyjaśnił, że jego wypowiedź dotyczyła historii powstania piosenki „God Pride”:

Koniecznie przeczytaj: Dziennikarz TVN zapytał Piaska o „kontrowersyjne” poglądy ws. LGBT i wiary w Boga. Piosenkarz odpowiedział niezwykle mocno [WIDEO]

Czytaj też: Marsz Niepodległości 2017. Tłumy ludzi i morze biało-czerwonych flag [Relacja FOTO +WIDEO]

Tak powiedziałem. I mogę to powtórzyć jeszcze raz. Trzeba tylko dodać, że opowiadałem o jednej z moich piosenek i o tym, jak ona powstawała. A powstała po tym, jak przyjaciel, gej, powiedział mi, że jestem jedynym spośród jego znajomych, który nie śmieje się z tego, że on wierzy w Boga. Odpowiedziałem: jeśli wierzysz prawdziwie i głęboko, to nigdy, ale to nigdy nie wstydź się, że jesteś wierzący. Ja się nie wstydzę. I bardzo szybko napisałem tę piosenkę – „God Pride”.

W niniejszej rozmowie Andrzej Piaseczny również bardzo wyraźnie podkreślił znaczenie wolności, w tym prawa do manifestowania:

Każdy może manifestować to, co chce. Nikomu tego nie odbieram, bo sam nie chciałbym, żeby taką wolność mi odbierano. Nikomu nigdy nie powiem, żeby się wstydził siebie. Natomiast, co będę manifestował – to już, proszę mi wybaczyć, ale wybiorę sobie sam.

Warto przeczytać: Prezydent Andrzej Duda bardzo zdecydowanie o relacjach z Ukrainą: „To jest coś nie do przyjęcia” [WIDEO]

Podziel się