Szukaj

Amnesty International nie zamierza pomóc małemu Alfiemu Evansovi. Tłumaczenie organizacji doprowadziło internautów do wściekłości [foto]

26-04-2018 20:05
Alfie Evans
Podziel się

Sprawa Alfiego Evansa poruszyła serca ludzi na całym świecie. Polscy internauci chcąc pomóc walczącemu o życie chłopcu, poprosili Amnesty International o wsparcie walki rodziców dziecka z brytyjskim sądem. Odpowiedź organizacji rozwiała ich oczekiwania.

Użytkownicy Twittera postanowili poprosić Amnesty International o pomoc dla Alfiego Evansa. Internauci sądzili, że tak duża organizacja, której chlubi się walką o prawa człowieka, mogłaby wiele zdziałać i przekonać brytyjski sąd do zmiany decyzji. Niestety, odpowiedź brzmiała następująco:

Rozumiemy emocje związane ze sprawą Alfiego Evansa. Rozumiemy, że dla rodziców jest to tragiczna sytuacja i decyzja sądu może być dla nich nie do zaakceptowania. Nie mamy jednak możliwości zaangażowania się, nie mamy wglądu w sytuację chłopca i nie znamy wszystkich okoliczności.

Koniecznie przeczytaj: Skandaliczna akcja działaczek proaborcyjnych – doradzają kobietom, jak przygotować się do aborcji – między innymi filmy, jedzenie, naładowany telefon…

Czytaj też: Obrzydliwy wpis znanej organizacji. „Potrzebujemy księżniczki Disneya, która miała aborcję”. Były też inne „postępowe” pomysły… [foto]

Ta odpowiedź nie spodobała się internautom, którzy zaczęli przypominać organizacji, że otwarcie promuje aborcje, a gdy faktycznie należy walczyć o życie, Amnesty umywa ręce. Oto niektóre odpowiedzi komentujących:

Warto przeczytać: „Macicę może Pani sobie wyciąć i wyrzucić do kibla” - polityk PiS ostro odpowiedział na wulgarny komentarz internautki ws. aborcji [foto]

Podziel się