Szukaj

Krzysztof Stanowski znalazł internautę, który groził jego synowi. Dał mu nauczkę [wideo]

05-02-2019 15:07
Krzysztof Stanowski Fot. Krzysztof Stanowski / Facebook.com
Podziel się

Kilka dni temu podczas emisji programu „Stan Futbolu”, którego gospodarzem jest Krzysztof Stanowski, jeden z internautów posługujący się nickiem „Pan Zimny” napisał na czacie, że „zapie***li” mu syna. Znany dziennikarz poinformował o groźbach policję. Jednocześnie sam podjął działania w tej sprawie. Dość szybko ustalił tożsamość hejtera i dał mu bolesną nauczkę. Mężczyzna nie tylko opublikował publiczne przeprosiny, ale również zapewnił, że wpłaci odpowiednią kwotę na rzecz jednej z fundacji.

Gdy tylko dziennikarz zauważył groźby anonimowego internauty, poprosił o pomoc policję: 

Policja poinformowała, w takich wypadkach należy zgłosić sprawę w danej jednostce policji lub w prokuraturze:  

Koniecznie przeczytaj: Cimoszewicz zarzekał się, że „unika języka nienawiści”. Wtedy dziennikarz zaczął cytować... [wideo]

Czytaj też: Krzysztof Piątek bohaterem Milanu. Strzelił dwie bramki w pół godziny. Kibice oszaleli [wideo]

Opisane zachowanie może wyczerpywać znamiona groźby (art. 190 kodeksu karnego) - według polskiego prawa ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego (par. 2). Niestety wpis na Twitterze nie wystarczy i powinien Pan złożyć zawiadomienie w jednostce Policji czy Prokuratury.

W międzyczasie dziennikarzowi udało się odnaleźć hejtera, który groził jego synowi. W ramach zadośćuczynienia mężczyzna nie tylko wystosował publiczne przeprosiny, ale również zobowiązał się wpłacić 1000 zł na cele charytatywne: 

Zdecydowanie przekroczyłem akceptowalne normy w dyskusji internetowej i nie ma dla mnie żadnego usprawiedliwienia. Jest to dla mnie ogromna nauczka. Teraz wiem, że w internecie nikt nie jest anonimowy. Przepraszam i zgodnie z żądaniem pana Stanowskiego dokonam wpłaty 1000 złotych na SięPomaga.pl. Ze względu na obecny stan finansowy wpłacę 140 złotych, a resztę zobowiązuję się wpłacić do końca lutego. Dowody wpłaty podeślę panu Stanowskiemu. Jeszcze raz przepraszam

- powiedział na opublikowanym w sieci nagraniu.

Wojciech Olech straszył na czacie, że zrobi krzywdę mojemu synowi. Poniżej jego przeprosiny, zaraz zamieszczę dowód pierwszej wpłaty na https://t.co/QjnKWT8kG2. Pan Olech nie był w stanie jednorazowo wpłacić sumy, którą uznałem za odpowiednią. W INTERNECIE NIE JESTEŚ ANONIMOWY. pic.twitter.com/jCQskuxfyf

Warto przeczytać: O. Leon Knabit o miejscu prezydenta Andrzeja Dudy w Bazylice Mariackiej. „Co to ma wspólnego z mową miłości” [foto]

Podziel się