Szukaj

Skandaliczny nagłówek w portalu Lisa „Niektórzy nie są w stanie przełknąć polskiego wątku w zamachu”.

21-12-2016 12:26
NaTemat - polski wątek w zamachu w Berlinie Fot. Jacek Piekara / Twitter / screen Twitter
Podziel się

Kiedy w poniedziałek doszło do zamachu terrorystycznego w Berlinie, media prześcigały się w podawaniu nowych informacji dotyczących zdarzenia. Po tym jak pojawiała się wiadomość, że w tłum ludzi wjechała ciężarówka na polskich tablicach rejestracyjnych, niektóre zachodnie dzienniki praktycznie ogłosiły, że za atakiem stał nasz rodak. Niestety w podobną narrację próbują nadal utrzymać także media w Polsce.

O „polskim kierowcy, który dokonał zamachu” pisały już między innymi niemieckie i rosyjskie duże agencje prasowe, do oskarżeń włączył się także poseł Nowoczesnej. Więcej tutaj: Skandaliczne! Niemieckie i rosyjskie media oskarżały o zamach Polaka! Sugerował to też poseł Nowoczesnej!

Niestety w podkreślaniu „polskiego wątku” w zamachu przodują także lewicowe media w Polsce. Jeden z dziennikarzy piszących dla należącego do Tomasza Lisa serwisu naTemat w nagłówku swojego tekstu stwierdził, że „Niektórzy nie są w stanie przełknąć polskiego wątku w zamachu”.

Koniecznie przeczytaj: Po zamachu w Berlinie Niemcy mają nowego bohatera. Jest nim... imigrant z Libanu

Czytaj też: Posłowie okupujący Sejm wydali „oświadczenie” ws. zamachu w Berlinie [WIDEO]

Celnie skomentował to na Twiterze pisarz Jacek Piekara.

Przypomnijmy jeszcze raz, że Polak był ofiarą zamachu, a nie sprawcą! Co więcej, nasz rodak bohatersko walczył do końca z terrorystą. Z najnowszych informacji wynika, że polski kierowca żył w momencie, kiedy ciężarówka wjeżdżała w tłum ludzi i mimo otrzymanych nożem ciosów, robił wszystko, aby powstrzymać zamachowca i ograniczyć rozmiary tragedii.

Niestety wczoraj kuriozalne sformułowania dotyczące zamachu w Berlinie padały także w stacji TVN. Więcej tutaj: Dziennikarka TVN powiedziała, że „polski kierowca posłużył za narzędzie zbrodni” [WIDEO].

Warto przeczytać: Ciężarówka z zamachu w Berlinie… eksponatem w muzeum?

Podziel się