Szukaj

Skandaliczna sytuacja w „Kropce nad i”. Prowadząca program Monika Olejnik zaatakowała gościa: „Niech pani zajmie się sobą!” [wideo]

21-03-2018 22:26
Kaja Godek Fot. PRAWYPL / You Tube / screen YouTube
Podziel się

W programie „Kropka nad i” na antenie TVN24 doszło do ostrej wymiany zdań ws. aborcji. Prowadząca program Monika Olejnik razem z posłanką Joanną Scheuring-Wielgus atakowały działaczkę prolife Kaję Godek.

Nie tylko ja, ale blisko milion obywateli, którzy podpisali się pod tym projektem, żąda usunięcia przepisu, który wprost dyskryminuje niepełnosprawne dzieci, bo dzisiaj można zabić dziecko, jeżeli jest podejrzane o to, że może urodzić się chore lub niepełnosprawne. Jest to zaprzeczenie tolerancji i zasady równości, sprawiedliwości, jest to sprzeczne z prawami człowieka, co potwierdziła wczoraj komisja (sejmowa komisja sprawiedliwości i praw człowieka pozytywnie - red.)

Koniecznie przeczytaj: To trzeba zobaczyć. Joanna Scheuring-Wielgus po szaleńczym biegu... rzuca się na kordon policji: „Przepuście mnie. Chce wejść do środka” [wideo]

Czytaj też: To musiało się tak skończyć. Joanna Scheuring-Wielgus po raz kolejny kompletnie „zaorana” przez Roberta Mazurka na antenie RMF FM [wideo]

- mówiła Kaja Godek.

Komisja potwierdziła, ale inne komisje potwierdzają, że to nie jest zgodne z prawami człowieka

- oponowała Monika Olejnik.

Pani chciała karać więzieniem kobiety

- atakowała dziennikarka, nawiązując do sankcji przewidzianych w projekcie Ordo Iuris, z którym Kaja Godek nie miała nic wspólnego.

Działaczka prolife, która sama wychowuje syna z Zespołem Downa, przypomniała jeden z bardziej drastycznych przykładów aborcji dziecka z tą chorobą.

Czy panie słyszały o przypadku w Opolu w sierpniu 2014 roku, gdzie zabito dziecko z Zespołem Downa? Dokonano aborcji przez cesarskie cięcie. To dziecko urodziło się żywe. To dziecko było wiezione po korytarzu szpitalnym, miało sześć miesięcy życia płodowego. Wiezione w wózeczku na oddział noworodkowy krzyczało o pomoc, tam na oddziale noworodkowym zostało zostawione. To dziecko leżało na OIOMie i przez cztery godziny był zakaz ratowania tego dziecka. Konało, dusiło się, umierało z pragnienia i wyziębienia. To jest praktyka aborcyjna

- mówiła Kaja Godek.

Monika Olejnik miała jednak pzygotowaną odpowiedź.

A pani by chciała patrzeć na to jak umiera trzydniowe dziecko, albo jednodniowe, które jest ciężko chore i matka patrzy na dramat

- powiedziała prowadząca.

Niech pani zajmuje się sobą, a nie zmusza kobiety żeby przeżywały dramat

- dziennikarka kontynuowała atak.

Prowadzącą aktywnie wspierała również Joanna Scheuring-Wielgus

Nie będzie pani kobietom mówiła jaką mają podjąć decyzję (...) Proszę nie mówić o płodzie jako o człowieku

- mówiła posłanka Nowoczesnej.

Nagranie w linku poniżej:

Warto przeczytać: Podczas programu na żywo Joanna Scheuring-Wielgus zapomniała, jak nazywa się Marek Jakubiak. Polityk w zabawny sposób skomentował wpadkę posłanki Nowoczesnej [wideo]

Podziel się