Szukaj

Happening czytelników „GW”. Chcieli zaprotestować przeciwko „brutalnemu pobiciu”. Coś poszło nie tak... [FOTO]

01-12-2017 10:08
Protest czytelników Gazety Wyborczej Fot. Wojciech Wybranowski / Twitter.com / screen Twitter
Podziel się

We wtorkowy wieczór na peron SKM Gdańsk Wrzeszcz zorganizowano happening, aby zaprotestować przeciwko atakowi na czytelnika „Gazety Wyborczej”, do którego miało dojść w jednym z warszawskich tramwajów.

Cała sprawa z „pobiciem” sympatyka opozycji została nagłośniona przez posła Platformy Obywatelskiej Michała Szczerby. Według przekazanych przez niego informacji, w warszawskim tramwaju miało dojść do słownego i fizycznego znieważenia 66-latka. Powodem ataku miał być fakt, że mężczyzna czytał publicznie „Gazetę Wyborczą”.

Więcej o tym zdarzeniu można przeczytać:TUTAJ

Podaną przez parlamentarzystę informację szybko zdementowała stołeczna policja. Podobnie uczynił też poszkodowany mężczyzna, który zrelacjonował to zdarzenie w odmienny sposób:

Koniecznie przeczytaj: Narodowcy przerwali spotkanie z Adamem Michnikiem w Gdańsku. Chcieli mu wręczyć wiadro ze smołą [WIDEO]

Czytaj też: Nietypowa lokalizacja dla pomnika Bitwy Warszawskiej. Powodem spory polityczne?

Po prostu tłok dosyć duży w tramwaju, kobiety jadące z targu, starsze panie i w pewnym momencie usłyszałem komentarz: „siedzi coś takiego i czyta „Gazetę Wyborczą” i się nie rozgląda, myśli że w salonie jest. (...) I zaczęły się epitety, ktoś tam mnie szturchnął i to panie oczywiście, ktoś tam pociągnął i tak to mniej więcej wyglądało. 

Jednak to nie przeszkadzało czytelnikom „Gazety Wyborczej”, by zorganizować happening przeciwko temu aktowi „dyskryminacji”.

Początkowo, przybyli manifestanci protestowali na peronie SKM Gdańsk Wrzeszcz. Następnie wsiedli oni do pociągu, gdzie kontynuowali czytanie gazety.

Jak mówiła Maria Kahlau, czyli jedna z uczestniczek wiecu, protestowano przeciwko dyskryminacji i agresji w miejscach publicznych:

Mówimy „nie” agresji w przestrzeni publicznej. W naszym kraju dzieje się coś okropnego. Przy przyzwoleniu polityków rodzi się coraz większa agresja wymierzona w osoby, których poglądy komuś nie odpowiadają. Chcemy pokazać, że w przestrzeni publicznej możemy czytać to, co chcemy, bez narażania się na wyzwiska i agresję!

Problem w tym, że frekwencja nie była raczej powalająca. Jak zauważył publicysta Wojciecha Wybranowski, na zdjęciu z manifestacji zamieszczonym na portalu wyborcza.pl są łącznie... trzy osoby. Protest ciężko uznać więc za sukces.

Warto przeczytać: Politycy PO protestowali, bo zobaczyli… polskie flagi. Przy okazji zaliczyli kompromitującą wpadkę [FOTO + WIDEO]

Podziel się