Szukaj

Seksskandal na lewicy. Feministki oskarżyły dziennikarzy „GW” i „Krytyki Politycznej” o mobbing, molestowanie i… gwałt! [FOTO]

27-11-2017 19:40
Jakub Dymek, Michał Wybieralski Fot. Tok FM / YouTube / screen YouTube
Podziel się

W serwisie „Codziennik feministyczny” pojawiła się publikacja, w której grupa kobiet oskarżyła Michała Wybieralskiego, szefa portalu wyborcza.pl, i Jakuba Dymka, publicystę „Krytyki Politycznej” o molestowanie, mobbing i użycie przemocy fizycznej, mowa była nawet o gwałcie.

Pod publikacją podpisały się Sara Czyż, Dominika Dymińska, Patrycja Wieczorkiewicz i Agnieszka Ziółkowska, trzy kolejne kobiety nie zdecydowały się ujawnić swoich danych.

Niektóre fragmenty tekstu:

W tym pojawia się zarzut gwałtu: Po wieczorze spędzonym z czołowym lewicowym publicystą, mimo jego kiepskiego stylu podrywu i zachowania, nieopatrznie skończyliśmy u mnie w domu. Po zamknięciu drzwi jego ton zmienił się nie do poznania. Zaczął proponować mi związek, obiecując całkowitą zmianę swojego postępowania. Zgodziłam się, ale ponieważ byliśmy pijani i zmęczeni, poprosiłam, żebyśmy poczekali z seksem. Byłam podejrzliwa wobec jego deklaracji i nie miałam najmniejszej ochoty na seks. Niestety, nie mógł się opanować. Zostałam zgwałcona…

Koniecznie przeczytaj: Nie będzie nowych odcinków „House of cards”! Powodem coming out Kevina Spacey’ego i zarzuty o molestowanie 14-latka?

Czytaj też: Totalny odlot „Krytyki Politycznej”. Marsz Niepodległości jako… mroczny horror. Reakcje internautów absolutnie bezcenne [WIDEO]

Inny przykład: „Rozumiem, że masz traumy, szanuję, że nie chcesz uprawiać ze mną seksu, to twoje prawo” - mówił mi ten sam redaktor dużej gazety, by następnie wymuszać niechciany kontakt fizyczny, mimo mojego wyraźnego oporu, w końcu doprowadzając mnie do płaczu. Wcześniej proponował awans, stawiał kieliszek za kieliszkiem, powtarzał jak wiele znaczy, jak może mi pomóc, zupełnie bezinteresownie, tylko dlatego, że mam potencjał, który trzeba rozwinąć. Przez jakiś czas było nawet miło. Propozycja awansu zniknęła w obliczu odmowy nawiązania romansu.

Tutaj z kolei mowa o przemocy fizycznej: Innym razem powiedziałam, że ma się odczepić, dać mi spokój i zniknąć. Wówczas z nienawiścią i szaleństwem w oczach z całej siły przywalił mi głową w nos.

Michał Wybieralski i Jakub Dymek nie zostali wymienieni z imienia i nazwiska, ale jednoznacznie wskazano, że to właśnie o tych dziennikarzy chodzi. Autorki artykuły zaznaczyły, że sprawa nie dotyczy wyłącznie tych dwóch publicystów.

Nie chcemy też by skończyło się na wskazaniu dwóch winnych. Jest ich więcej i trzeba o tym głośno mówić. Wspierajmy się, by świat wokół nas stawał się coraz bardziej bezpieczny i sprawiedliwy – napisały.

Jak podaje portal wirtualnemedia.pl. wobec dziennikarzy wyciągnięto pierwsze konsekwencje. „Krytyka Polityczna” zawiesiła współpracę z Jakubem Dymkiem. Michał Wybieralski został zawieszony na własny wniosek. Agora, wydawca „Gazety Wyborczej”, zapowiedziała wszczęcie procedury wyjaśniającej.  

Wybieralski komentując te oskarżenia, napisał na Facebooku

Przepraszam wszystkie osoby - autorki tekstu i inne osoby, jeśli takie są - które poczuły się urażone, molestowane, czy prześladowane przez moje wypowiedzi czy zachowania. Ogromnie tego żałuję, nie było to nigdy moją intencją. Tekst każe mi przemyśleć moje postępowanie i relacje międzyludzkie. Chciałbym zadośćuczynić wyrządzonym przeze mnie krzywdom w formie, której oczekują skrzywdzone osoby.

Dymek zamieścił z kolei poniższe oświadczenie:

Warto przeczytać: „GW” wypomniała Patrykowi Jakiemu, że... stał pod blokiem. Riposta ministra podbiła sieć [FOTO]

Podziel się