Szukaj

Legendarny muzyk, lider wielu formacji punk i reggae, nie żyje. Robert Brylewski zmarł w wyniku napadu

04-06-2018 13:57
Robert Brylewski nie żyje Fot. DaguS / wikipedia / CC BY-SA 2.5
Podziel się

W niedzielę, po kilkutygodniowej śpiączce zmarł Robert Brylewski lider Słynnych zespołów "Kryzys", "Brygada Kryzys" i "Izrael", muzyk wielu innych formacji. Miał 57 lat.

Robert Brylewski był jednym z najsłynniejszych polskich muzyków ostatniej ćwierci minionego stulecia. Był legendą muzyki punk i reggae w Polsce. Stał na czele słynnych zespołów "Kryzys", "Brygada Kryzys" i "Izrael". Grał też w wielu innych formacjach, w tym w legendarnej „Armii” w jej najlepszych latach. Można go nazwać ojcem polskiego reggae. Na jego muzyce wychowały się całe pokolenia słuchaczy twórczości alternatywnej.

Koniecznie przeczytaj: Kryzys gospodarczy w Wenezueli coraz większy. McDonald’s musiał wstrzymać sprzedaż Big Mac’a

Czytaj też: Poseł PO twierdzi, że dzięki Donaldowi Tuskowi Polskę ominął kryzys imigracyjny [WIDEO]

Na początku bieżącego roku muzyk padł ofiarą napadu. Został ciężko pobity na warszawskiej Pradze. Sprawcą był syn kobiety, od której Brylewski kupił mieszkanie. Muzyk przez wiele tygodni pozostawał w śpiączce.

O jego śmierci poinformowali krewni i współpracownicy:

Z wielkim żalem powiadamiamy, że dziś rano, po kilkutygodniowej śpiączce, spowodowanej ciężkim urazem zmarł Robert Brylewski. Nasz tata, partner, syn, przyjaciel, dowódca naszych międzygalaktycznych i muzycznych podróży. Prosimy o uszanowanie naszej prywatności w tym trudnym czasie.

 

Warto przeczytać: Kryzys w Nowoczesnej. Piotr Misiło wzywa Ryszarda Petru do opuszczenia partii: „Jeśli chcesz odejść, to odejdź z Joannami” [FOTO]

Podziel się