Szukaj

Guru lewicy bluznął hejtem. Tym tekstem zraził do siebie nawet znaczną część środowisk lewicowych

04-01-2018 07:20
Prof. Jan Hartman Fot. Superstacja / You Tube / screen YouTube
Podziel się

Profesor Jan Hartman, czołowy ideolog znacznej części polskiej lewicy opublikował tekst zionący nienawiścią do muzyki ludowej i folkowej.

Zaczął od użalania się nad losem redaktorów Polskiego Radia:

- W drugim programie Polskiego Radia da się odczuć ideowe wzmożenie. Zasadnicza substancja programowa pozostała nienaruszona, jakkolwiek pokaźną porcję czasu antenowego nowa władza zastrzegła dla przekazu budującego. Zajmują go pogadanki historyczne w konwencji mniej czy bardziej pasującej do formatu „nowego inteligenta”, którego chciałoby sobie wychować PiS. Wypełniają go również obfite prezentacje muzyki ludowej, głównie polskiej, choć nie tylko. Jak za PRL, jesteśmy przypierani do muru skrzypeczkami.

Zapomniał biedaczek, że radiowa Dwójka promuje muzykę ludową nie od roku, czy dwóch, ale od wielu lat, właściwie od początku swojego istnienia.

Potem było jeszcze gorzej. Umieścił w tekście fragmenty ze sobą sprzeczne. Z jednej strony napisał:

Koniecznie przeczytaj: Polskie sądy nie chcą zająć się aferą Volkswagena. Tymczasem Amerykanie już uzyskali wielomiliardowe odszkodowania [WIDEO]

Czytaj też: Jan Ziobro ostro odpowiada Małyszowi: „Jak zacznę mówić, to niektórym ludziom może zrobić się bardzo ciepło i nieprzyjemnie” [WIDEO]

- Kulturę ludową cenimy, a jakże. Iluż to wielkich kompozytorów i literatów z niej czerpało. A „Tańce węgierskie” Brahmsa, a mazurki Chopina, a „Konopielka”, a „Chłopi”? Końca tego nie masz. Tyle że to wszystko przez artystów lepszego sortu przetworzone.

a z drugiej:

- Wszelkiej maści „folki” i „muzyki świata” to z pewnością dobre dzieci demokracji, pragnące przezwyciężyć własne elitarystyczne odchylenia i dławiące w sobie protekcjonalne skłonności. Na końcu wychodzi jednak jakoś nijako, bo zrodzona z najlepszych chęci synteza ludowego z wysokim zawsze daje w końcu coś półinteligencko średniorosłego.

To da się stworzyć dzieło genialne w oparciu o muzykę ludową, czy się nie da? Całość tekstu została opatrzona „wzniosłym” hasłem:

- Nie pozwolimy się wychowywać artystycznie pod dyktando żadnej ludomanii – PZPR-owskiej czy PiS-owskiej.

Dotąd brdnie wygłaszane przez Hartmana wzburzały głównie prawą stronę społeczeństwa. Ten tekst oburzył jednak również część lewicy. Kojarzony z nią wybitny muzyk folkowy Maciej Szajkowski tak to skomentowała:

- Kumie, pany gadajom, że chamów w radyju za dużo grajom. Dobrze się zaczyna...choć już wcześniej coś było o pogardzie dla ciemnego ludu, tromtadracji "autorytetów", wykluczeniu a zatem cd (i co gorsza, pewnie cdn....) Głos elitarnej elity 2018, PS panu Hartmanowi tylko przypomnę, że od jakiś dwóch dekad, ludową muzyką nad Wisłą jest disco polo. I raczej tej swojskiej nucie sprzyja "wadza".

Artur Rumpel

Warto przeczytać: Jan Ziobro przerywa milczenie i publikuje kolejne nagranie. Skoczek przedstawia swoje dowody. Adam Małysz znowu mu odpowiada [WIDEO]

Podziel się