Szukaj

Andrzej Grabowski o politykach: „Rządy takich kalafiorowych cwaniaczków mogą prowadzić do władzy totalitarnej”

01-05-2018 00:02
Andrzej Grabowski Fot. TVP VOD / YouTube / screen YouTube
Podziel się

Andrzej Grabowski jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych polskich aktorów. Nieczęsto jednak słyszy się jego wypowiedzi na temat polityki. Okazją ku temu była jednak sztuka „Kariera Artura Ui”, w której wystąpił artysta.

Andrzej Grabowski odgrywał rolę człowieka, który miał nauczyć „kalafiorowego gangstera”, w jaki sposób dojść do władzy, a następnie wprowadzić dyktaturę. Sama sztuka pochodzi z 1941 roku, a jej autor, Bertolt Brech miał inspirować się postacią Adolfa Hitlera.

Podczas udzielania wywiadu „Wirtualnej Polsce”, Grabowski oznajmił, że przesłanie spektaklu można przełożyć także na czasy współczesne:

Żeby kłamać, trzeba być dobrym aktorem. Wszystko zależy od tego, jak polityk te zdolności aktorskie wykorzystuje, ile pojemności ma jego mózg, jaka jest produktywność jego komórek mózgowych, ile wypił, ile mu jeszcze zostało. Takich Uiów wokół nas mamy całą furę i dlatego „Kariera Artura Ui” przed nimi ostrzega.

Koniecznie przeczytaj: Leszek Miller bezlitośnie ocenił Zjednoczoną Opozycję. Polityk zdradził, co takiego ma Prawo i Sprawiedliwość, czego nie mają PO i Nowoczesna [wideo]

Czytaj też: Kujawsko-Pomorskie: 31-latka zdała egzamin na prawo jazdy dopiero za 32 razem. Kobieta straciła dokument po… 2 tygodniach

Aktor nie omieszkał również przestrzec przez możliwymi rządami totalitarnymi:

Rządy takich kalafiorowych cwaniaczków mogą prowadzić do władzy totalitarnej. Najczęściej, tak jak to przedstawia Brecht, taki gangster kalafiorowy zaczyna od podporządkowania sobie wymiaru sprawiedliwości. Gdyby jeszcze zrozumiał, dlaczego manipulowanie granicami praworządności jest tak niebezpieczne, znaczyłoby to, że tę sztukę zrozumiał. Ale i tak sprawę zbagatelizuje i powie, że ta sztuka nie jest o nim.

Grabowski wspomniał także o chęci „dobrych zmian” u rządzących. Zaznaczył jednak, że politycy często nie umieją odróżnić dobra od zła, więc ich decyzje mogą być błędne.

Przecież nie dąży do władzy totalitarnej, niczego nie niszczy, chce tylko dobrych zmian. A tak naprawdę często ludzie żądni władzy nie bardzo wiedzą, co jest dobrem, a co złem. Żaden Ui nie przyzna się, że jest Uiem, a Uiów przybywa, i to nie tylko tych na wysokich stanowiskach.

Również końcówka wypowiedzi aktorka była niezwykle dosadna. Grabowski przestrzegł przed politykami, którzy będą straszyć zagrożeniami z zewnątrz:

Byle jaki niedokształcony głupek powie, że skoro tamten dureń może sprawować tak ważny urząd, to ja wcale nie jestem gorszy, też to potrafię. Panowie i panie Zero lub Nikt nie rozumieją tych inteligentniejszych od siebie i mądrzejszych. Często te głupie Uie, które na początku kariery nie umieją powiedzieć jednego poprawnego zdania, potrafią sobie wszystkich podporządkować i wmówić im, że działają dla dobra całego społeczeństwa. Straszą zagrożeniami ze Wschodu i z Zachodu, gwarantują bezpieczeństwo i kreślą wspaniałe perspektywy.

Warto przeczytać: Jarosław Kaczyński zdradził, czym zajmowały się zawodowo, gdyby nie był politykiem. „Zarabiałbym parę razy więcej, niż zarabiam”

Podziel się