Szukaj

Avicii popełnił samobójstwo. Muzyk zostawił po sobie pożegnalny list. Jego rodzina wydała oficjalne oświadczenie

26-04-2018 23:04
Avicii Fot. Shawn Tron / Wikimedia / CC BY-SA 2.0
Podziel się

Kilka dni temu świat zszokowała informacja dotycząca śmierci znanego muzyka – Avicii, czyli Tim Bergling zmarł 20 kwietnia w wieku 28 lat. Dziś wiemy już, że artysta popełnił samobójstwo i zostawił po sobie pożegnalny list.

Avicii z występów zrezygnował już w 2016 roku. Oficjalną przyczyną były problemy ze zdrowiem. Muzyk cierpiał na zapalenie trzustki, które w dużej mierze było spowodowane nadmiernym spożywaniem alkoholu.

Rodzina zmarłego wydała oświadczenie. Wiemy, że Avicii popełnił samobójstwo.

Nasz ukochany Tim był poszukującą, kruchą, artystyczną duszą, poszukującą odpowiedzi na egzystencjalne pytania. Perfekcjonistą, który podróżował i ciężko pracował w tempie, jakie prowadziło do ogromnego stresu

Koniecznie przeczytaj: Tragedia w Lublinie. Lekarz i wieloletni radny PO zamordował swoją żonę i córkę, a potem popełnił samobójstwo: „Widok był makabryczny”

Czytaj też: Dramatyczny list 15-letniej Oli do premiera Mateusza Morawieckiego. Opisuje w nim losy swojej rodziny zrujnowanej przez urzędników skarbowych i prosi o pomoc

– pisze rodzina w oświadczeniu.

Po zakończeniu trasy chciał odnaleźć równowagę w życiu, być szczęśliwym i zająć się tym, co kochał najbardziej: muzyką. Zmagał się z myślami o Znaczeniu, Życiu, Szczęściu. Nie mógł już tego wytrzymać

– zdradza rodzina.

Chciał odnaleźć spokój. Nie odnajdywał się w machinie show-biznesu; był wrażliwą osobą, kochał swoich fanów, ale unikał światła reflektorów. Tim, zawsze będziemy cię kochać i za tobą tęsknić

– oznajmili najbliżsi Berglina.

Ciało muzyka zostało odnalezione w pokoju w hotelu Muscat Hills Resort w Omanie, a o jego śmierci poinformowała jego menadżerka.

Warto przeczytać: Pisał o niewygodnej dla Rosjan sprawie. Popularny dziennikarz wypadł z balkonu i zginął. Znajoma redaktorka nie wierzy w samobójstwo

Podziel się