Szukaj

Skandaliczna wypowiedź ukraińskiego polityka. „Każdy Polak, który we Lwowie założy symbole Armii Krajowej zostanie pobity”

05-11-2017 14:52
Kult Bandery na Ukrainie Fot. All-Ukrainian Union / wikimedia.org / CC BY 3.0
Podziel się

Były deputowany do Rady Najwyższej Ukrainy Jurij Michalczyszyn zagroził, że każdy Polak, który we Lwowie będzie nosił symbolikę nawiązującą do Armii Krajowej zostanie pobity. To reakcja na ostatnią wypowiedź ministra Waszczykowskiego – pisze portal magnapolonia.pl.

Przypomnijmy, polski minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski w odpowiedzi na ostatnie działania władz ukraińskich (m.in. blokadę ekshumacji polskich ofiar z okresu II wojny światowej i zasłonięcie posągów lwów na Cmentarzu Orląt Lwowskich) zapowiedział, że osoby, które reprezentują skrajnie antypolskie stanowisko, nie będą miały wstępu na terytorium naszego kraju.

W tej chwili uruchamiamy procedury, które nie dopuszczą ludzi, którzy zachowują skrajnie antypolskie stanowisko, do przyjazdu do Polski. Ludzie, którzy ostentacyjnie zakładają mundury SS Galizien, do Polski nie wjadą – powiedział Waszczykowski. Więcej tutaj: Zdecydowana reakcja Polski na skandaliczne zachowanie Ukraińców. Waszczykowski zapowiada radykalne kroki

Koniecznie przeczytaj: Zdecydowana reakcja Polski na skandaliczne zachowanie Ukraińców. Waszczykowski zapowiada radykalne kroki

Czytaj też: Ukraiński pisarz ostro odpowiada na słowa szefa UIPN: „Dlaczego czcimy tych, którzy mordowali Polaków?” [WIDEO]

Jak można było się spodziewać, ta wypowiedź nie spodobała się ukraińskim politykom i działaczom nacjonalistycznym. Jurij Michalczyszyn, były ukraiński parlamentarzysta wybrany z ramienia neobanderowskiej partii „Swoboda”, a także doradca szefa Służby Bezpieczeństwa Ukrainy, zagroził na Facebooku, że w ramach odwetu za zakaz wjazdu do Polski dla osób zakładających mundury SS Galizien, każdy Polak noszący we Lwowie symbole AK zostanie pobity.

Warto przeczytać: Prezydent Andrzej Duda bardzo zdecydowanie o relacjach z Ukrainą: „To jest coś nie do przyjęcia” [WIDEO]

Podziel się