Szukaj

Skandaliczne słowa szefowej niemieckiego obozu KL Ravensbrueck. Przeszkadza jej obecność Polaków z opaskami NSZ

26-01-2019 21:02
73 rocznica wyzwolenia niemieckiego obozu koncentracyjnego w Holiszowie Fot. nsz.com / screen
Podziel się

Szefowa Muzeum KL Ravensbrueck Insa Eschebach w wywiadzie dla „Frankfurter Allgemeine Zeitungˮ skrytykowała obecność Polaków z opaskami NSZ w czasie uroczystości rocznicowych wyzwolenia niemieckiego obozu koncentracyjnego – z oburzeniem zauważa Karol Wołek, Prezes Zarządu Głównego Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych.

W wywiadzie dla niemieckiego „FAZ” Eschebach nazwała NSZ „antysemicką prawicową organizacją podziemną, która w czasie II wojny światowej częściowo walczyła po stronie Niemców”.

Karol Wołek w odpowiedzi przypomina fakty historyczne na temat NSZ.

Narodowe Siły Zbrojne były najbardziej antyniemiecką formacją zbrojną Polskiego Państwa Podziemnego. Dokumenty sił bezpieczeństwa III Rzeszy określały NSZ jako: „najbardziej prężnie zorganizowany i dowodzony nielegalny związek polski” – gen. Reinhard Gehlen, Szef Wydziału „Obce Armie Wschód” w niemieckim Dowództwie Wojsk Lądowych.

Raport gestapo z początku 1945 roku opisywał NSZ:

„Wielkim celem politycznym Obozu Narodowego, a w tym i NSZ, jest walka o niepodległość Polski, przy czym następujące kwestie wysuwają się na czoło:

1. Zdobycie Prus Wschodnich dla Polski.

2. Zdobycie ziem aż po Odrę i Nysę.

3. Obrona kraju przed komunistami i Ukraińcami i zniweczenie ich starań o oderwanie polskich ziem wschodnich.

NSZ rozwinęły swą wojskową organizację prawie na całe terytorium byłego państwa polskiego, szczególnie jednak skoncentrowane były na lewym brzegu Wisły. Ich bataliony i samodzielne kompanie stanowiły najistotniejsze siły powstańcze obok AK. Szeregi NSZ składają się z wyszkolonych w oparciu o jasne, idealistyczne podstawy żołnierzy, którzy albo przed wojną działali w jednej z grup narodowych, albo politycznie i bojowo sprawdzili się w czasie tragedii września 1939 r. lub w podziemnej walce z Niemcami”.

Niemcy w czasie ostatniej wojny mieli świadomość, że tylko NSZ, jako jedyne w całym Polskim Państwie Podziemnym, dążą swymi wysiłkami do zmiany granic na korzyść Polski i odebrania Niemcom terytoriów na wschód od rzeki Odry i Nysy Łużyckiej. NSZ zostały utworzone przez polski obóz narodowy, czyli największy i najbardziej antyniemiecki obóz polityczny na ziemiach polskich. Obóz polityczny, którego działania walnie przyczyniły się po I wojnie światowej do odebrania Niemcom Wielkopolski, Śląska i Pomorza i którego program zawierał postulaty do powrotu Polski na ziemie piastowskie nad Odrą i Nysą Łużycką.

Z perspektywy celów wojny, jakie NSZ sobie wyznaczyło i perspektywy dokumentów sił bezpieczeństwa, w których sami Niemcy oceniali zagrożenie ze strony NSZ, pomówienia NSZ o współpracę z Niemcami wyglądają komicznie.

Fakt tymczasowego taktycznego zawieszenia broni pomiędzy Brygadą Świętokrzyską NSZ a frontowymi oddziałami niemieckimi, które trwało do nawiązania kontaktów przez Polaków z 3. Armią Amerykańską gen. George Pattona, nie zmienia opinii o NSZ, jako najbardziej antyniemieckiej polskiej formacji niepodległościowej. Tuż po nawiązaniu kontaktu z Amerykanami Brygada Świętokrzyska wznowiła walkę z Niemcami i wyzwoliła niemiecki obóz koncentracyjny dla kobiet KL Holleischen w czeskim Holiszowie. Jest to jedyny przypadek w historii II wojny światowej, kiedy polski oddział wojskowy i oddział partyzancki wyzwala niemiecki obóz koncentracyjny.

W dniu 5 maja 1945 r. żołnierze Brygady Świętokrzyskiej NSZ wyzwolili niemiecki obóz koncentracyjny Holleischen (filia KL Flossenbürg) w Holiszowie k. Pilzna. Oswobodzili około 1000 kobiet: 400 Francuzek, 280 Żydówek, 167 Polek, Czeszki, Holenderki, Belgijki, Rumunki, Jugosłowianki, Włoszki, Ukrainki, Rosjanki i inne narodowości.

Niemiecka obsługa obozu z SS planowała likwidację więźniarek pochodzenia żydowskiego przed nadejściem wojsk amerykańskich. Niemcy oddzielili je od pozostałych więźniarek innych narodowości, zamknęli w oddzielnym baraku, a drzwi i okna zabili deskami. Obsługa obozu podłożyła pod barak substancje łatwopalne i czekała na rozkaz podłożenia ognia, żeby spalić Żydówki żywcem. Dobrze przeprowadzony atak Brygady Świętokrzyskiej Narodowych Sił Zbrojnych ocalił życie wszystkich więźniarek, żadna nie zginęła. Straty własne Brygady NSZ wynosiły 2 rannych. Żołnierze NSZ udzielili pierwszej pomocy i z baraku wyprowadzili i wynosili na rękach Żydówki, które były w nim zamknięte przez 2 doby bez dostępu do wody i czekały na spalenie żywcem przez Niemców.

Oprócz wyzwolenia niemieckiego obozu koncentracyjnego w Holiszowie, Brygada Świętokrzyska oswobodziła kilka tysięcy cudzoziemskich robotników przymusowych, których Niemcy zmuszali do niewolniczej pracy w swoich zakładach przemysłowych w okolicy Holiszowa.

Polscy żołnierze z NSZ rozbijali niemieckie jednostki wojskowe na terenie Czech. Wzięli do niewoli sztab jednego z korpusów niemieckich, a następnie przekazali jeńców Amerykanom. Żołnierze NSZ likwidowali organizowane przez Niemców zasadzki na żołnierzy amerykańskich. Amerykanie w dowód wdzięczności zezwolili żołnierzom Brygady Świętokrzyskiej na noszenie na swoich mundurach naszywki 2. Dywizji Piechoty Armii Amerykańskiej „Indian Head” i po wojnie nie zgodzili się z żądaniem Stalina, na wydanie mu żołnierzy Brygady Świętokrzyskiej NSZ.

To bardzo niepokojące, że aktualnie Niemcy, na łamach wielkonakładowego czasopisma „FAZ” krytykują udział osób z opaskami NSZ, które uczestniczyły w uroczystościach ku czci ofiar niemieckich obozów koncentracyjnych. Czyli nie życzą sobie, żeby sympatycy najbardziej antyniemieckiej formacji zbrojnej, która wyzwoliła niemiecki obóz koncentracyjny i uratowała życie Żydówek przed straszliwą śmiercią z ręki Niemców, brali udział w uroczystościach wyzwolenia niemieckich obozów koncentracyjnych.

Taką postawę Niemców odbieramy z niepokojem, jako albo kompletną ignorancję, albo odradzanie się sympatii nazistowskich w Niemczech. Trudno inaczej odbierać negatywny stosunek do symboliki NSZ i sympatyków najbardziej antyniemieckiej formacji w Polskim Państwie Podziemnym, której żołnierze wyzwolili niemiecki obóz koncentracyjny w Holiszowie i uratowali życie 280 Żydówek, które Niemcy chcieli spalić żywcem. Sympatycy Narodowych Sił Zbrojnych swą obecnością podczas uroczystości rocznicowych wyzwalania niemieckich obozów koncentracyjnych upamiętniają ofiary niemieckich obozów koncentracyjnych, wyzwolenie tych obozów i tym samym kultywują tradycje Narodowych Sił Zbrojnych.

Związek Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych sam jest od czterech lat inicjatorem i organizatorem rocznicowych uroczystości wyzwolenia niemieckiego obozu koncentracyjnego dla kobiet w czeskim Holiszowie. W tych uroczystościach, oprócz członków i sympatyków NSZ, biorą udział przedstawiciele władz centralnych państwa polskiego i kompania honorowa Wojska Polskiego.

Organizując międzynarodowe uroczystości wyzwolenia niemieckiego obozu koncentracyjnego w Holiszowie przez Brygadę Świętokrzyską, NSZ Związek Żołnierzy NSZ kultywuje prawdę historyczną, tradycje NSZ i pokazuje faktyczny stosunek Narodowych Sił Zbrojnych i całego Polskiego Państwa Podziemnego do niemieckiej polityki holokaustu i niemieckich obozów koncentracyjnych. Nasza postawa opiera się na prawdzie i faktach historycznych, z czym widocznie Niemcy nadal mają problem.

Karol Wołek

Prezes Zarządu Głównego Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych

Koniecznie przeczytaj: W te odpowiedzi naprawdę trudno uwierzyć. Co turyści odwiedzający Polskę wiedzą o II wojnie światowej? [wideo]

Czytaj też: Papież Franciszek opowiedział anegdotę o św. Janie Pawle II. „Musiał wiedzieć, że niszczy w ten sposób jego autorytet”

Poniżej zdjęcia z obchodów wyzwolenia niemieckiego obozu koncentracyjnego w Holiszowie.

 

 

Warto przeczytać: Kontrowersyjny żart Karola Strasburgera. „Mina uczestniczki mówi wszystko” [wideo]

Podziel się