Szukaj

Polscy dziennikarze odkryli nieznane archiwum Kiszczaka. Zawiera m.in. list do Lecha Wałęsy

12-12-2018 17:08
Lech Wałęsa i Czesław Kiszczak Fot. Sławomir Cenckiewicz / facebook
Podziel się

Dziennikarze „Rzeczpospolitej” i Polskiego Radia odnaleźli w Hoover Institution Library & Archives w Stanford nieznane dokumenty, notatki, a także zdjęcia należące do generała Czesława Kiszczaka.

Wśród znalezionych materiałów znajduje się m.in. korespondencja, którą Czesław Kiszczak prowadził z Lechem Wałęsa, Adamem Michnikiem oraz Wojciechem Jaruzelskim. Ponadto archiwum zawiera dokumenty służb PRL na temat stanu wojennego, a także materiały dotyczące jego procesów sądowych po 1989 roku.

Jak informują media, większość odnaleziona pism jest nieznana historykom.  

Polscy dziennikarze ustalali, iż część dokumentów do Stanów Zjednoczonych wysłał sam gen. Czesław Kiszczak, natomiast te, które pozostawił w kraju, miały być sprzedane po jego śmierci.

Koniecznie przeczytaj: „Zło i zdradę trzeba nazwać po imieniu!” – Czesław Kiszczak i Wojciech Jaruzelski stracą stopnie generalskie. Nie tylko oni

Czytaj też: Wałęsa wezwał Marię Kiszczak do „powiedzenia prawdy o akcji teczkowej”. Wdowa po generale odpowiada

„Rzeczpospolita” w trakcie rozmowy z Marią Kiszczak ustaliła, iż zaledwie pół roku temu jego wola została spełniona i materiały trafiły do Stanford. 

Wśród znalezionych dokumentów jest list gen. Kiszczaka do Lecha Wałęsy, w którym sugeruje, iż wie o agenturalnej przeszłości lidera Solidarności, ale pozostanie wobec niego lojalny. W dalszej części pisma przyznał, że podległy mu MSZ PRL niszczył materiały Departamentu IV, którego funkcjonariusze prowadzili inwigilację Kościoła. Z kolei innym fragmencie listu generał pisze, że wspólnie z Wojciechem Jaruzelskim niszczyli protokoły z posiedzeń Biura Politycznego KC PZPR.

Warto przeczytać: Cenckiewicz publikuje nieznane zdjęcie Wałęsy z Kiszczakiem

Podziel się