Szukaj

Polski historyk opowiedział o kulisach śledztwa ws. zbrodni w Jedwabnem. Jego słowa obnażają fakt celowego ukrywania prawdy o tym wydarzeniu [wideo]

20-03-2018 14:01
Leszek Żebrowski Fot. wRealu24.pl / YouTube / screen YouTube
Podziel się

Polski historyk Leszek Żebrowski podczas niedawnego wywiadu dla telewizji wrealu24.pl opowiedział o m.in. o kulisach śledztwa w sprawie zbrodni w Jedwabnem. Ujawnione przez niego informacje są szokujące.

W trakcie rozmowy Leszek Żebrowski przyznał, że jest ogromna presja na polskie państwo ze strony środowisk żydowskich blokujących przeprowadzenie ekshumacji w Jedwabnem. Jak stwierdził, nawet bez tych badań można bardzo wiele ustalić w tej sprawie:

W tej chwili mamy taką sytuację, że prominentny przedstawiciel społeczności żydowskiej w Polsce, można powiedzieć taki jawny agent wpływu, czyli Jonatan Daniels, mówi, że jak się nawet 40 milinów Polaków podpisze takie petycje, to my i tak nie dopuścimy do ekshumacji. Widać, że nad państwem narodowym są siły ponadnarodowe i międzynarodowe, które są ważniejsze i mają większe możliwości. I nawet gdyby uznać tą sytuację, że jesteśmy słabsi, pewnych rzeczy zrobić nie możemy, to w sprawie Jedwabnego można zrobić bardzo dużo na gruncie krajowym.

Koniecznie przeczytaj: Polski historyk odpowiada na zarzuty godzące w dobre imię Żołnierzy Wyklętych. Przypomina fakt, który udowadnia, że nie mogli być „bandytami” [wideo]

Czytaj też: Czy w Jedwabnem Polacy mordowali Żydów? Ta wstrząsająca relacja naocznego świadka daje jednoznaczną odpowiedź [wideo]

Podczas wywiadu wyraźnie również podkreślił, że jest wciąż wiele istotnych dokumentów, które nie zostały jeszcze zbadane, pomimo tego, iż są kluczowe w tej sprawie: 

Po pierwsze, przeprowadzić normalne śledztwo, nie ruszając na razie ekshumacji. (…) Zróbmy to, co się da, czyli  powróćmy do stanu początkowego, zbadajmy dokumenty, zbadajmy jeszcze raz relacje, gdzie się okazuje, że bardzo wiele dokumentów, które były chyba najbardziej istotne dla sprawy nie zostały w ogóle wzięte pod uwagę.

W trakcie rozmowy historyk wspomniał także o pierwszych relacjach żydowskich, z których wynikało, że zbrodnie popełnili Niemcy przy nieznacznym udziale Polaków:

Pierwsze relacje żydowskie, niedoszłych ofiar są takie, że Niemcy byli na miejscu, że strzelali, i że Polacy pełnili tylko czynności pomocnicze, usługowe, przymuszeni do tego.  I teraz jak mamy narrację, że policja żydowska w gettach, te wszystkie Judenraty robiły to, bo były pod przymusem. (…) To dokładnie taka sama sytuacja, jak Polaków. Zbrodnie popełniają Niemcy, nie ma co do tego wątpliwości. To jest użycie benzyny do spalenia nie ludzi, bo oni się tam podusili, ale strzelanie, organizacja całego przemysłu zbrodni jest niemiecka.

Podczas wywiadu Leszek Żebrowski opowiedział również o wielu rażących zaniedbaniach prokuratorów, którzy nie wykonali nawet podstawowych czynności śledczych, pomimo tego, iż mieli doskonałą ku temu okazję:

Dokumenty są, leżą w archiwach niemieckich, tylko polscy prokuratorzy, którzy tam pojechali, nie mieli za zadanie szukać, odnaleźć, ujawnić i opublikować. Nie zrobili nic. Przesłuchanie zbrodniarzy jak Hermann Schaper nie zostały przeprowadzone. On powiedział, że się źle czuje, gdy doszło do sprawy Jedwabnego i w związku z tym zawieszono przesłuchanie.

Polski historyk dodał również, że wspomniany wcześnie Hermann Schaper został uznany w Niemczech za winnego popełnienia zbrodni w Jedwabnem: 

Hermann Schaper został w Niemczech skazany za zbrodnie m.in. w Jedwabnem. On był rozpoznany, że w tej okolicy działał. Jego grupa była ujawniona. Był znany skład osobowy. Co stało na przeszkodzie, żeby to wszystko dokończyć?

W trakcie rozmowy Leszek Żebrowski przypomniał również o skandalicznym zachowaniu prezesa IPN-u w 2000 roku, który otwarcie przyznawał, że zna tajemnicę Jedwabnego. Jak podkreślił polski historyk, takie postępowanie nie byłoby tolerowane w każdym innym kraju:

Jeżeli urzędujący prezes IPN-u na początku lat 2000' Leon Kieres na konferencji prasowej, jako osoba urzędowa mówi, że ja tajemnicę Jedwabnego znam, ale ja jej nie ujawnię, zabiorę ją ze sobą do grobu, to znaczy, że całe śledztwo, wszystkie ustalenia nie są nic warte. To jest do wyrzucenia.

Poniżej cały wywiad.

Warto przeczytać: Ostra wymiana zdań polityków na temat udziału narodu polskiego w Holokauście. „Parszywym kłamstwem nazywam obarczanie Polaków za zbrodnie w Jedwabnem”

Podziel się